Brutalna historia, więc twarda kreska… Ratują przed zapomnieniem wojenny dramat ludzi z Ochotnicy

Filmowy dokument „Krwawa Wigilia. Od młyna do młyna” to 26 minut tragicznych wspomnień ilustrowanych animacją. Film powstał na podstawie wydarzeń, jakie rozegrały się 23 grudnia 1944 roku w Ochotnicy Dolnej. Już wkrótce będzie można go zobaczyć…

Jak opowiada Aneta Wolańska, prezes Stowarzyszenia Promocji Tradycji i Kultury Ludowej Kiyrpecki w Łącku, a zarazem pomysłodawczyni filmu, w czasie drugiej wojny światowej Niemcy jeździli po wiosce i zbierali jedzenie na wigilię. Wtedy zaatakowali ich partyzanci, powiadomieni przez jedną z kobiet. Doszło do strzelaniny. Zginęło kilku Niemców, w tym dwóch ważniejszych wojskowych. W dniu Wigilii Niemcy zorganizowali odwet. Mieli spalić wioskę i wszystkich pozabijać.

– Pomysł na film pojawił się, kiedy, współpracując z Małopolskim Centrum Kultury Sokół, robiłam badania etnograficzne na temat Ochotnicy, tamtejszych zwyczajów i obrzędów. Ludzie opowiadali też wtedy o ,,Krwawej Wigilii” i bardzo to przeżywali – wyjaśnia Aneta Wolańska.

Są jeszcze mieszkańcy Ochotnicy Dolnej i okolic, którzy pamiętają tragiczne wydarzenia. Natomiast młodsze osoby kojarzą tę historię, jednak nie znają zazwyczaj szczegółów. Film ma na celu zachowanie pamięci o dramacie, jaki rozegrał się 23 grudnia 1944 roku, przybliżenie wspomnień starszych osób.

Film

– W ,,Krwawej Wigilii. Od młyna do młyna” będzie można zobaczyć fragmenty przeżyć ludzi, z którymi przeprowadziliśmy wywiady – zdradza prezes Wolańska. W sumie w trakcie przygotowań do filmu udało się porozmawiać z ośmioma osobami. Na ekranach zobaczymy wspomnienia czterech z nich.

– Prace nad filmem rozpoczęliśmy na początku marca tego roku, natomiast pomysł pojawił się już znacznie wcześniej – mówi Paweł Augustyn, reżyser ,,Krwawej Wigilii”.

Muzykę do filmu skomponował Bartłomiej Wawrzyniak. Przekaz wzmocni natomiast animacja wykonana przez Krzysztofa Pazgana na bazie ilustracji autorstwa dr Przemysława Widła, który stał się też niejako opiekunem artystycznym przedsięwzięcia.

– Przemek Wideł nadał temu kształt i artystyczny charakter. Na bazie jego sugestii zdecydowaliśmy się na taką formę ilustracji, na kreskę… Ustaliliśmy, że nadamy temu formę „cutscenek” inspirowanych trochę grami komputerowymi. Nie jest to animacja, do jakiej przyzwyczaił nas Walt Disney, czy inni więksi producenci. Zachowujemy ascetyczną formę animacji, co jest celowym zabiegiem, bo nie chcemy przykryć przekazu tej historii. Twarda kreska animacji ma pokazać brutalny charakter wydarzenia – tłumaczy Paweł Augustyn.

Reżyser zaznacza, konieczne było jednak szukanie kompromisu między pokazaniem brutalności historii, a sednem jej przekazu.

Ważna była też dbałość o szczegóły, film ma być bowiem obrazem dokumentalnym. – Staramy się, aby rysunki były zgodne z charakterem miejscowości. Dbamy między innymi o to, żeby odzwierciedlone zostały autentyczne ubrania z tamtych czasów – mówi prezes Stowarzyszenia Kiyrpecki.

Jak podkreśla Aneta Wolańska, warto rozmawiać ze starszymi osobami, przeprowadzać z nimi wywiady, aby ich wspomnienia zostały zachowane. – Każda wieś ma swoje historie – stwierdza. Zaznacza, że dzięki rozmowom może przetrwać nie tylko historia, ale i kultura danego regionu, choćby w postaci pieśni, informacji o obrzędach, czy o wyglądzie strojów.

Film ,,Krwawa Wigilia. Od młyna do młyna” powstaje w ramach projektu z programu Filmoteki Małopolskiej. Współproducentem jest Małopolskie Centrum Kultury Sokół.

tekst sponsorowany

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.