Błażej ma tylko miesiąc, aby zebrać ponad sto tysięcy zł. Nie czekaj, pomóż!

Błażej Frączek z Łabowej ma dziewięć lat, ale nie może, tak jak jego rówieśnicy - grać w piłkę, biegać i cieszyć się dzieciństwem. Musi codziennie walczyć o swoje zdrowie. Jego ogromnym wsparciem, aniołami stróżami są jego bliscy, którzy robią wszystko, by dać mu szansę na normalne życie. Taka nadzieja pojawiła się, jednak jest wyceniona na ponad sto tysięcy złotych. 

- Mamy bardzo mało czasu, aby zebrać środki na zaplanowaną operację. Dlatego my, jako rodzice, zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc. Chcemy dać szansę naszemu synkowi, aby mógł stanąć prosto na nogach i poruszać się o kulach. Chcemy mu dać szansę ma nowe, łatwiejsze życie! - pisze mama, Łucja Frączek.

Jej synek urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową (rozszczepem kręgosłupa) na odcinku L3-L5. Skutkiem choroby jest niedowład kończyn dolnych, pęcherz neurogenny, lordoza kręgosłupa oraz ogromne przykurcze biodrowe. Od momentu wyjścia ze szpitala chłopiec przechodzi codzienną rehabilitację.

- Konsultowaliśmy syna u najlepszych specjalistów w Polsce, zadawaliśmy zawsze te same pytania: Czy syn stanie kiedyś prosto obok nas? Czy będzie umiał chodzić? Co jeszcze możemy zrobić, aby mu pomóc i aby w przyszłości nie okazało się, że coś przeoczyliśmy? Błażejek przeszedł już szereg operacji w Polsce. Operowane miał między innymi przykurcze biodrowe, które nie pozwalają mu się wyprostować, powodują większą lordozę kręgosłupa oraz stwarzają wielki problem w funkcjonowaniu w życiu codziennym. Operacja ta jednak nie przyniosła oczekiwanych efektów - opisuje zatroskana mama.

Wraz ze wzrostem Błażeja, przykurcze biodrowe robią się coraz większe. Rodzice nie mogą pozwolić sobie na dalsze oczekiwanie i szukają sposobów, bo pomóc swojemu dziecku. W tym roku byli na konsultacji u dwóch niemieckich lekarzy.

- Zaświeciła się iskierka nadziei... Lekarze powiedzieli, że trzeba jak najszybciej zlikwidować istniejące przykurcze i po operacji zaopatrzyć Błażeja w odpowiedni sprzęt ortopedyczny, aby zapobiec ich nawrotom. Jedną z klinik jest dobrze znana i cieszy się dobrą opinią (klinika w Aschau). Tam termin operacji został wyznaczony na 27 czerwca 2019 - informuje mama Błażeja.

Czasu jest niewiele, a do zebrania ponad sto tysięcy złotych, wliczając w koszty drogie ortezy. Nie ma się co zastanawiać, wpłać chociaż symboliczną kwotę, pomóż i przekaż apel dalej.

Błażejowi można pomóc --->TUTAJ

Fot. arch. rodziny

 

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie