Bez meldunku w Nowym Sączu nie ma abonamentu postojowego

Z nieprzyjemną sytuacją spotkała się mieszkanka ul. Sobieskiego w Nowym Sączu, Justyna Stasiek – Harabin. Mimo, że od 1,5 roku parkuje swój samochód przy ulicy, przy której mieszka, otrzymała 50-złowotową opłatę dodatkową za parkowanie w miejscu niedozwolonym. Chciała wyrobić sobie kartę mieszkańca, ale jak się okazało – jest z tym problem: nie jest zameldowana.

wsb3

 – Czy można dostać mandat za zaparkowanie w miejscu dla mieszkańców będąc mieszkańcem na ul. Sobieskiego? Można. Powodem jest brak miejsca zameldowania. A więc pewnie można wyrobić sobie kartę mieszkańca i legalnie opłacać parking? Otóż nie można, z powodu braku zameldowania. Jeśli wynajmujesz mieszkanie, nie masz prawa korzystać z parkingu, nie masz prawa legalnie stanąć pod domem – opowiada zdenerwowana Justyna Stasiek – Harabin twierdząc, że zarówno Policja jak i Straż Miejska poradziły jej, aby się nie przejmowała i parkowała tak, jak zwykle.

Tu do akcji wkroczyli jednak pracownicy Strefy Płatnego Parkowania.

Ich zdaniem parkować nie wolno i kropka. Tymczasem osoba odpowiedzialna za wydawanie abonamentu parkingowego poradziła mi, abym woziła ze sobą umowę najmu, wtedy, cytuję: „nikt się do państwa nie przyczepi, poza tym na tej ulicy i tak nikt od dawna nie egzekwuje już karty abonamentowej”.

Mimo to pani Justyna karę pieniężną dostała. Jak się okazuje nie był to jednak mandat, a „opata dodatkowa” przyznawana zgodnie z przepisem zawartym w ustawie o drogach publicznych.

Mieszkam przy ul. Sobieskiego od półtora roku.  Parkuję tam codziennie takim samym charakterystycznym samochodem. Dostałam mandat za parkowanie w miejscu niedozwolonym. Czy dostał go jeszcze tego dnia ktoś inny? Ależ skąd. Czy stojące obok samochody posiadały za szybą informacje o posiadaniu abonamentu? Ależ skąd. Dlaczego więc tylko my dostaliśmy mandat? Ponieważ jako jedyni mamy samochód o zabytkowej rejestracji spoza Nowego Sącza. A przecież posiadanie samochodu o rejestracji KN, nie świadczy o tym, że dany pojazd należy do mieszkańca ulicy Sobieskiego, jeśli na niej parkuje! Na ulicy Sobieskiego stają wszyscy, ale karę nałożono tylko na nas – tłumaczy zdenerwowana Justyna Stasiek – Harabin.

Kłopot w tym, że parking przy ul. Sobieskiego, lewostronny od ulicy Wałowej, jest objęty strefą A – ograniczonego parkowania. Mówi o tym uchwała Rady Miasta Nowego Sącza z 9 grudnia 2003 roku.

Prezes Zarządu Sądeckiej Infrastruktury Miejskiej Marek Oleniacz, zawiadującej właśnie Strefą Płatnego Parkowania, sytuację tłumaczy następująco:

– Postój na tej ulicy jest możliwy dla mieszkańców posiadających abonamenty typu „M”, które mogą być wydane wyłącznie dla: „osób zameldowanych na pobyt stały na terenie strefy „A” i „B”. Abonament jest wydawany na numer rejestracyjny pojazdu osobom fizycznym będącym właścicielami pojazdu, zamieszkałym w lokalach znajdujących się w budynkach położonych przy ulicach, na których wydzielone są miejsca objęte opłatami. Potwierdza on uprawnienie do parkowania na jednym z miejsc wyznaczonych do parkowania, określonych przez zarządcę drogi” – cytuje uchwałę Marek Oleniacz.

– Za brak abonamentu na ulicy Sobieskiego wystawiane jest zawiadomienie o nałożeniu opłaty dodatkowej w kwocie 50 złotych. To nie jest mandat – dodaje.

Wysokość opłaty dodatkowej określa par. 11 ust. 3 w/w uchwały oraz art. 13f ustawy o drogach publicznych.

Oleniacz podkreśla, że Sądecka Infrastruktura Miejska Sp. z o.o., jako zarządca strefy płatnego parkowania postępuje zgodnie z przedmiotową uchwałą i z ustawą o drogach publicznych.

***

Sądecka Infrastruktura Miejska została powołana do życia w 2015 r. do usprawniania i porządkowania zadań związanych z prowadzeniem Strefy Płatnego Parkowania, zarządzania miejskimi targowiskami i gospodarką nieruchomościami, utrzymaniem innych obiektów użyteczności publicznej, np. miejskich szaletów.

 

Fot. Z arch. DTS.

 

 

TEB
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zamiast wzruszającego wstępu

Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz

10 lat temu (słownie dziesięć) 30 września ukazał się pierwszy numer „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” (zwanego dalej DTS). Z tej okazji dokładnie 10 lat później oddajemy do rąk Czytelników nową odsłonę naszego portalu dts24.pl.

A wracając do jubileuszu, po długiej i burzliwej naradzie nie doszliśmy jednak do porozumienia – cieszyć się czy martwić z tego powodu? Cieszyć, bo to zawsze miło dojść do jakiegoś punktu. Martwić, bo choć wytrwali w marszu, to jednak jesteśmy starsi o dekadę.

Świętowanie jubileuszy pachnie naftaliną starej szafy, a już na pewno muzealną ekspozycją. A do muzeum jeszcze nam niespieszno. To już na cmentarz było zdecydowanie bliżej, wszak jakiś czas temu w konkurencyjnych mediach ukazały się dwa nasze nekrologi. I jak tu nie wierzyć w mądrości ludowe? Mówią, że umarłeś? Wróży ci to długie życie. O tych nekrologach DTS to byśmy już nawet nie pamiętali, ale Jerzy Wideł przypomniał na 27 stronie. Wiadomo, Wideł mieszka najbliżej cmentarza i pasjami czytuje nekrologi.

Zatem jubileusz bierzemy z marszu, bez ckliwych przemówień, ronienia łzy, ani też bez zbędnego zadęcia. Ot, pogrzebaliśmy trochę w starych zdjęciach, pofatygowaliśmy się sprawdzić co słychać u kilku bohaterów tekstów z tamtego 30 września i w zasadzie tyle. No dobrze, poprosiliśmy jeszcze prasoznawców i speców od mediów o krótki wykład, jak to jest z tą prasą lokalną (str. 14-15). Wychodzi na to, że ciągle nieźle. Przedwczesne również okazały się pogłoski o rychłej śmierci papieru jako nośnika różnych treści. DTS oczywiście nie upiera się, że wersja papierowa gazety jest nieśmiertelna i oddamy nie za nią życia. Wszak coraz więcej naszych czytelników wybiera niepapierową wersję gazety. Papier to jednak papier – prestiż i elegancja. A w internecie każdy stragan z jarzynami ma dzisiaj swoją stronę (z całym szacunkiem dla warzyw, powinno się je zjadać trzy razy dziennie).

Trendy są zresztą lekko odwrotne, a przecież wiadomo, że dziś wszelkie trendy wyznacza Facebook. No więc Facebook jakiś czas temu uznał, że dla swoich najlepszych klientów stworzy ekskluzywny, bezpłatny magazyn „Grow”. No, bo papier to prestiż (chyba już wspominaliśmy), a nie byle post na osi czasu. DTS identycznie – dla naszych najlepszych na świecie Czytelników tworzymy ekskluzywny, bezpłatny magazyn. Bo chcemy, żebyście poczuli się docenieni. Czy to nie jest piękne – wcale nie musicie być najlepszymi biznesowymi partnerami Marka Zuckerberga, by ktoś wyłącznie z myślą o Was tworzył ciekawe treści.

No i to by chyba było na tyle, jeśli chodzi o 10-lecie ukazania się pierwszego numeru DTS. Tyle się przez te lata wydarzyło ciekawych rzeczy (najważniejsze przypominamy na str. 16), ale przecież nie będziemy się tu wzruszać minionymi dokonaniami. Wyznajemy raczej starą piłkarską zasadę „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. I cóż z tego, że wygrałeś już 100 meczów. Najważniejsze jest to, czy masz plan, jak wygrać dziesięć i dwadzieścia następnych. Nasze głowy pełne są pomysłów na najbliższe tygodnie i miesiące, potrzebujemy tylko sprzyjających warunków, aby je zrealizować. No i co mamy teraz napisać, że czasy są ciężkie, a przyszłość niepewna. Tyle to wiemy, przecież wszyscy mają pod górkę. A kto akurat ma z górki, też musi uważać, żeby się za mocno nie rozpędzić, bo potem wielkość guza jaki można sobie nabić jest wprost proporcjonalna do osiągniętego rozpędu.

Cieszymy się, że możemy robić dla Was coś ciekawego i pożytecznego. Od 10 lat napędzamy się naszym wrodzonym optymizmem, na równi zresztą jak reklamami, które na naszych łamach zamieszczacie. No i tu trafiamy na błędne koło filozoficznie – nie byłoby tak wielu Reklamodawców, gdyby DTS nie miał tak wielu Czytelników. Nie byłoby tak licznych Czytelników, gdyby Reklamodawcy nie utrzymywali gazety na zadowalającym wszystkich poziomie. Prawda, jaka piękna puenta?

Oczywiście chcielibyśmy Was wszystkich uścisnąć z okazji urodzin, ale pamiętamy, że trzeba zachować dystans społeczny. Nie znaczy to wcale, że podchodzimy do tego wszystkiego z dystansem. Wręcz przeciwnie. Wzruszamy się!

Redakcja DTS

Przeczytaj jubileuszowe wydanie „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”: