Bale na miarę koronowanych głów

Na karnawałowych balach w Krynicy bawiła się w okresie międzywojennym śmietanka świata polskiej polityki czy kultury. To z tamtych czasów pochodzi anegdota, że w uzdrowisku łatwiej zwołać posiedzenie rządowego gabinetu niż w Warszawie.

Krynica nęciła wodami o zdrowotnych właściwościach i zimowymi atrakcjami w postaci kuligów czy dobrych warunków dla narciarzy. Zresztą pierwsze kroki w tym ostatnim sporcie stawiały w uzdrowisku pociechy marszałkowstwa Piłsudskich.

BOCHENSKI

 

Księżniczka Juliana przebrana za wiejską dziewczynę

Tym, co jednak stanowiło wizytówkę zimowej Krynicy, były bale. Słynęła z nich między innymi Patria należąca do tenora, Jana Kiepury. Na jednym z nich w1937 roku bawiła się nawet ówczesna księżniczka, a później królowa Juliana z Holandii. Jej pobyt odbywał się w ramach podróży poślubnej i miał stanowić tajemnicę. Para użyła fortelu, żeby zmylić media i odpoczywać w kurorcie anonimowo. Ta informacja obiegła jednak miasto lotem błyskawicy, mimo że następczyni tronu jako gość Patrii została zarejestrowana z mężem Bernhardem pod innym nazwiskiem.

- W ostatnich dniach swojego pobytu w Krynicy książęca para wzięła udział w balu kostiumowym w Patrii. Księżna Juliana była w stroju wiejskiej dziewczyny. W czasie zabawy tańczyła również z Janem Kiepurą, a książę Bernhard z Marthą Eggerth - cytuje krakowski „Ilustrowany Kuryer Codzienny” Magdalena Krzeszowska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Krynicy-Zdroju.

 

Żyło się tu wesoło

Oprócz balów, do końca XVIII wieku odbywały się także reuniony, mniej wymagające pod względem stroju zabawy taneczne. Później ich miejsce zajęły znane do dziś dancingi.

Mieszkańcy regionu w odróżnieniu od przyjezdnych gromadzili się na Balu Trzech Stanów, który nie wymagał fraka i balowych kreacji, a dawał możliwość zabawy lokalnej społeczności. - Żyło się tutaj wesoło, życie towarzyskie kwitło. Krynica w okresie międzywojnia była zdrojowiskiem modnym, przede wszystkim państwowym – przyznaje Magdalena Krzeszowska.

Krynicę upodobali sobie też lekarze. Po części ze względu na swoją profesję, a po części ze względu na atrakcyjność Krynicy. Organizowali cykliczne zjazdy i spotkania towarzyskie. - Podstawowym miejscem zabaw gości była Sala Balowa Starego Domu Zdrojowego. Później pojawiły się takie obiekty jak Lwigród. W Patrii między innymi w sezonie zimowym odbywały się wybory miss. Na zdjęciach rodzinnych widać jak przebierali się goście. Dominowały stroje egzotycznych piękności czy piratów, choć czasami opierały się jedynie na rekwizytach - dodaje dyrektor krynickiej biblioteki.

Karnawałowe wieczorki taneczne były organizowane także w mniejszych lokalach na terenie miasta.

 

Fot. ze zbioru prywatnego Andrzeja Dukieta. Album „Krynica na starej fotografii”

Jan Duda

Wypowiedz się w tej sprawie