Bajkowa Ptaszkowa gościła zawodników XIII Światowych Zimowych Igrzysk Polonijnych

Piękna zima i prawdziwy egzamin dla Ptaszkowej, czyli biegi w ramach XIII Światowych Zimowych Igrzysk Polonijnych – zdany. Kilkaset osób z całego Świata poznało smak nowoczesnych, trudnych tras, niektórzy dość boleśnie.

Po minionych Igrzyskach w Korei zewsząd słychać narzekania na brak tras biegowych w Polsce. Tymczasem w znanej z licznych dowcipów Ptaszkowej są. I to jakie !  Zostały oddane do użytku pod koniec 2017 roku. Obecnie istniejąca trasa ma już 2500 m, z czego 1900 m pokryta została asfaltem. W niedalekiej przyszłości ma mieć aż 5 km.

BOCHENSKI

Dzisiaj Ptaszkowa to po prostu bajkowe miejsce. Każdy kto potrafi może tutaj pobiegać. Na miejscu jest wypożyczalnia, ale można też po prostu pospacerować - wrażenia niezapomniane.
Jednym z uczestników Polonijnych Igrzysk, które kończą się w sobotę 3.03, jest Paweł Myśliwiec, przed laty czołowy polski kajakarz górski w K-1, sądeczanin, obecnie mieszka w USA.

- Narty dla mnie zawsze były sposobem na aktywne spędzanie czasu, a kiedy byłem sportowcem, biegi były uzupełnieniem treningu zimowego. Ptaszkowa zaskoczyła mnie totalnie. To zupełnie inne miejsce niż te, które znałem. Obiekt jest znakomity, a trasa cudowna, choć bardzo trudna. Przyjechało tutaj wiele takich osób, które kiedyś uprawiało biegi narciarskie, a jeden z podbiegów został nawet nazwany „Golgotą”, jest tak trudny. Ale cieszę się, że tu przyjechałem - dzieli się wrażeniami.

Na trasach w Ptaszkowej można było zobaczyć młodych ludzi, ale również takich co mieli nawet powyżej 71 lat.

Jedni jechali, a inni po prostu przeszli na nartach całą trasę.

Czytaj też:

Nie będzie mistrzostw w narciarskim bieganiu. Czemu? Bo można chodzić w kolorowych butach

Jan Duda

Wypowiedz się w tej sprawie