Apel rodziców. 11-letnia Julia z powiatu limanowskiego ma guzy mózgu wielkości pomarańczy

Apel rodziców. 11-letnia Julia z powiatu limanowskiego ma guzy mózgu wielkości pomarańczy

Julia Nieckula, zbiórka, choroba, Mszana Dolna

– W zeszłym roku w główce Julki, naszej córeczki, wykryto trzy guzy. Jeden z nich był tak duży, że wielkością przypominał pomarańczę. Ten udało się wyciąć, pozostałe dwa są niestety nieoperacyjne. Julka przechodzi chemioterapię, oddział hematologii i onkologii stał się praktycznie naszym drugim domem – mówią Magdalena i Adam, rodzice 11-letniej Julii Nieckuli z Mszany Dolnej. Od dwóch dni trwa zbiórka, która ma na celu pomoc w ratowaniu zdrowia i życia dziewczynki.

Młoda mieszkanka powiatu limanowskiego cierpi na nerwiakowłókniakowatość typu I, zwaną inaczej zespołem von Recklinghausena. To choroba genetyczna, która powoduje zmiany w układzie nerwowym, kostnym, naczyniowym. Obejmuje też oczy i skórę. Może powodować glejaki, nowotwory mózgu. Choroba jest na tyle specyficzna, że nie można jej całkowicie wyleczyć. Można natomiast leczyć objawy. W marcu 2022 roku stan dziewczynki znacznie się pogorszył.

– Badanie wykazało, że w główce Julki są trzy guzy, a jeden z nich ma wymiary 7x6x5 cm. Tyle ile pomarańcza. Szok, rozpacz, przepłakane noce. Nic nie wskazywało na tak straszną diagnozę. Julka normalnie mówiła, czytała, pisała, poruszała się. A tu nagle nowotwór mózgu. Okazało się, że tylko jeden z guzów jest operacyjny. Dwa pozostałe są na skrzyżowaniu nerwów wzrokowych, nerwu wzrokowego prawego i lewej półkuli mózgu. To powoduje kłopoty z widzeniem – opisują problem rodzice, po czym dodają:

– Szpital stał się naszym drugim domem. Ze względu na chorobę Recklinghausena i glejaki Julka jest pod stałą kontrolą lekarzy. Wierzymy, że nasza córka wyjdzie zwycięsko z tej walki. Jednak terapia, której została poddana jest tak samo agresywna jak choroba, która ją dotknęła. Musimy liczyć się z szeregiem powikłań. Julka zaczęła cierpieć na neuropatię, problemy z poruszaniem, drętwieją jej kończyny. Od początku leczenia nastąpiło znaczne pogorszenie widzenia w związku z zanikaniem nerwu wzrokowego – wyliczają Magdalena i Adam Nieckulowie.

Rodzice robią wszystko, aby przywrócić córce możliwość należytego funkcjonowania. Wiąże się to z kosztownym leczeniem, rehabilitacją, konsultacjami i licznymi hospitalizacjami. Każdy kto chciałby wspomóc rodziców 11 – letniej Julii Nieckuli mogą to uczynić za pośrednictwem platformy SiePomaga – TUTAJ.

Czytaj także: Sądecka Akademia Nauk Stosowanych otwiera sale wykładowe dla mieszkańców Sądecczyzny i okolic

Fot: MagdalenaAdamNieckulowie

Share on twitter
Share on facebook