Alpejskie klimaty

Chcesz zakosztować prawdziwych alpejskich serpentyn? Są na wyciągnięcie ręki!

Startujemy w Nawojowej i przez kilka kilometrów poruszamy się główną drogą w kierunku Krynicy. Skręcamy w lewo za drogowskazem Popardowa, skąd droga będzie się pięła już tylko pod górę. Najpierw delikatnie niemal niezauważalnie, potem coraz bardziej stromo, aż droga przejdzie w malownicze serpentyny o bardzo atrakcyjnej ekspozycji.

wsb3

Jeśli wyciskany z nas pot akurat nie będzie nam zalewał oczu, będziemy mogli podziwiać świat pozostający pod nami w dole. Będzie ciężko, ale absolutnie nie należy się zniechęcać.

Na górze trzeba zachować uwagę, by do końca nie jechać asfaltem, ale przy ostatnim domu odbić mocno w lewo – tam trasa przechodzi w drogę gruntową, która biegnie grzbietem przez ok. kilometr. Warto się tam na moment zatrzymać, bo widok jest przepyszny – z jednej strony pod nami wijąca się szosa na Krynicę, na prawo w dali fragment panoramy Nowego Sącza.

Z tego miejsca ostro zjeżdżamy w dół, z rękami na hamulcach, bo nachylenie będzie solidne, a zakręt leśnej drogi prowadzącej po betonowych płytach pod kątem prostym może nas zaskoczyć. No więc przypominam – nie dajmy się zaskoczyć!

Zjeżdżamy do Kamionki Wielkiej w rejonie kościoła i na głównej drodze skręcamy w lewo. Wzdłuż torów wracamy przez Jamnicę do Nowego Sącza, a dojeżdżając do obwodnicy odbijamy w lewo w ulicę Prusa, która zaprowadzi niemal do samej Nawojowej czyli do miejsca naszego startu.

Piotr Gorzawski

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.