Subiektywnie z obiektywem. Drzewa z Alei Wolności poległy pod piłą [foto-felieton]

Fragment  „miasta kwiatów i zieleni” zmienia się w zakątek dominacji „betonu i asfaltu”. Dzisiaj (22.02.21) przy Alejach Wolności wycięto drzewa, które rosły tutaj od kilkudziesięciu lat.
Czy Nowy Sącz za kilka lat, gdy deweloperzy zabudują każdy wolny skrawek ziemi, będzie miastem w którym żyje się lepiej?

Oczywiście mieszkania są potrzebne, ale jeśli dobrze się rozejrzeć, to łatwo dostrzec, że nad Kamienicą i Dunajcem roi się od pustostanów, opuszczonych domów – ruder, którymi od lat nikt się nie interesuje, a które wołają, aby zrobić z nimi cokolwiek…

Czy naprawdę trzeba koniecznie zabudować każdą przestrzeń, a wcześniej wyciąć drzewa w pień?

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.