Jesienią kolejny raz na ekranach telewizorów zobaczymy Roberta Koszuckiego, którego rodzina pochodzi z Krynicy. Aktor teatralny, telewizyjny i filmowy wystąpi w drugim sezonie ,,Młodych Glin” w TVN.
Serial zadebiutował 9 lutego. Był emitowany od poniedziałku do czwartku o 21:35. Oglądało go ponad 700 tysięcy widzów. Od marca niemal do końca kwietnia pojawił się w paśmie popołudniowym – o 15:45 i wówczas gromadził ponad 550 osób przed telewizorami. Obecnie trwają zdjęcia do nowych odcinków. Do obsady: dołączyli Paweł Deląg, Józef Pawłowski, Oliwer Witek, Magdalena Wieczorek, Arkadiusz Detmer i Jakub Wieczorek. Drugi sezon będzie liczył 39 odcinków, czyli o 11 mniej niż pierwszy.
„Młode gliny” opowiadają o pracy funkcjonariuszy policji, którzy rozpoczynają swoją karierę w tej służbie. Widzowie ponownie będą mogli obserwować losy bohaterów, których znają z sezonu pierwszego. Na ekranie znów pojawią się: Robert Koszucki, Anna Dereszowska, Zofia Zborowska-Wrona i Dominika Kryszczyńska.
– To zabawna historia. Niedawno byliśmy na okładce jakiejś gazety telewizyjnej razem z Jerzym Bończakiem, a pod naszym zdjęciem widniał podpis: „Młode gliny” (śmiech). Z Jerzym oczywiście patrzymy na to z przymrużeniem oka. Mamy olbrzymi dystans do tej sytuacji, bo tak naprawdę z wiekiem idzie doświadczenie, a z doświadczeniem radość z wykonywania tego zawodu. A serial? Jest o wydziale kryminalnym, w fikcyjnej podwarszawskiej miejscowości, a jego szefem jest Szymon Dec, czyli postać, którą ja gram – mówił w rozmowie z DTS Robert Koszucki.
Aktor wciela się w rolę nadkomisarza Deca, a Anna Dereszowska komendantkę. Szymon Dec ma pod sobą trzy pary młodych policjantów z wydziału kryminalnego, których wspiera zawodowo, a czasami również prywatnie.
Co ciekawe, w pierwszym sezonie ,,Młodych glin” w rolę technika Jurka wcielił się Sądeczanin Michał Węgrzyński, który związany jest z teatrami w Radomiu i Warszawie. Ze względu na plany aktorskie występów ,,na deskach” nie zagra w kolejnej odsłonie serialu.
Całą rozmowę możecie przeczytać pod linkiem: Robert Koszucki: może się wydawać, że spacerując z policjantem widzimy tę samą ulicę, ale tak nie jest…


























































































































































































































