Adrian Danek z Sandecji: Nie mam problemów z wagą

23-letni pomocnik Sandecji Nowy Sącz Adrian Danek mówi Dobremu Tygodnikowi Sądeckiemu o poprzednim roku, planach na ten i o tym, czy udało mu się wypocząć w trakcie zimowej przerwy w rozgrywkach.

WSB2020

Czujesz już głód piłki, czy ta przerwa mogłaby jeszcze trochę potrwać?

Czujemy go wszyscy. Chcemy wrócić do treningów. Była chwila odpoczynku, ale teraz przychodzi czas na pracę. Chcemy iść w dobrym kierunku, a jest to możliwe tylko poprzez pracę, wysiłek.

Udało się wypocząć?

Tak. Była chwila dla rodziny, jakiś tydzień luzu. Wybrałem się też do Zakopanego z Anitą (partnerka piłkarza – przyp. red.). Nie zapomniałem jednak o treningach indywidualnych – bieganiu. Mieliśmy dokładną rozpiskę od trenera Dawida Musiała, by utrzymać formę. Na pewno nie przytyłem, nie mam problemów z wagą.

Jak ocenić rok 2017 w wykonaniu Sandecji?

Wydaje mi się, że gdybyśmy grali na własnym stadionie, mielibyśmy wówczas więcej punktów. Mimo to nie wypadliśmy najgorzej, tym bardziej, że wszystkie spotkania gramy na wyjazdach. Mieliśmy fajny początek sezonu, później przyszła chwila słabości, ale wierzę, że teraz zanotujemy dobre przygotowania i utrzymamy się w ekstraklasie.

Można powiedzieć, że przygoda z ekstraklasą jest dla Ciebie udana. Za Tobą 20 meczów w elicie, dwa gole i trzy asysty. To całkiem fajny dorobek, jak na 23-latka.

Przed sezonem liczyłem na to, że uda mi się strzelić jakiegoś gola. Ciężko pracuję, by było jeszcze lepiej, chcę więcej. Najpierw udało mi się zrealizować pierwszy cel, jakim była gra w ekstraklasie. Później następny, czyli zdobycie gola w elicie. Teraz liczę już na jak najwięcej tego i tego.

W poniedziałek spotkacie się na pierwszym treningu w 2018 roku. Będzie okazja do poznania się z nowym trenerem Sandecji Kazimierzem Moskalem.

Zgadza się. Byliśmy już na urlopach, gdy klub prezentował trenera. Na pewno w trakcie przygotowań będzie trochę czasu, by lepiej się poznać. Kazimierz Moskal to fachowiec. Ma za sobą pracę w ekstraklasie. Rozmawiałem z kolegami, którzy mieli okazję być przez niego trenowani i wypowiadali się o nim bardzo pozytywnie.

Plasujecie się na trzecim miejscu od końca, ale jednak ponad strefą spadkową. 10 lutego zagracie w Szczecinie z tamtejszą Pogonią, czyli ostatnim zespołem w tabeli, który jednak w trzech swoich ostatnich meczach z rzędu raz zremisował i dwukrotnie wygrywał.

To będzie bardzo ważny mecz. Pod koniec ub. roku Pogoń prezentowała się bardzo dobrze. Z pewnością dobre wyniki dodały im otuchy. Ta potyczka będzie meczem o sześć punktów. Oczywiście do Szczecina pojedziemy z myślą o komplecie.

Fot. Sandecja.com.pl archiwum

MAGIK MAŁA

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.