Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozstrzygnęła przetarg dotyczący najdłuższego fragmentu planowanej Sądeczanki. Firma DATABOUT sprawdzi, czy można zmienić przebieg niemal 20-kilometrowego odcinka pomiędzy Uszwią a Wytrzyszczką. Analiza będzie kosztować blisko 892 tysiące złotych.
Wybrany wykonawca ma przygotować dodatkowe opracowanie, które pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy przebieg trasy wskazany w wydanej już decyzji środowiskowej można skorygować. Przeprowadzenie kolejnej analizy zlecił minister infrastruktury w związku z protestami mieszkańców oraz wnioskami części samorządów.
Najdłuższa część nowej DK75
Odcinek pomiędzy Uszwią a Wytrzyszczką jest najdłuższym spośród fragmentów, na które podzielono przygotowanie nowej drogi krajowej nr 75. Wariant C, zatwierdzony przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Krakowie w decyzji z grudnia 2024 roku, ma 19,7 kilometra.
Projektanci mają teraz sprawdzić możliwość korekty wariantu A, którego realizacji domaga się część samorządów. W dotychczasowej postaci wariant ten zakładał budowę tunelu pod Górą Bukowiec. Według GDDKiA takie rozwiązanie mogłoby zagrozić ujęciom wody pitnej zaopatrującym mieszkańców gminy Iwkowa, a także negatywnie wpłynąć na pobliskie Źródło św. Urbana.
Analiza nie zostanie jednak ograniczona wyłącznie do wariantów A i C. Firma DATABOUT ma również zbadać, czy drogę można poprowadzić jeszcze inną trasą. Na wykonanie opracowania otrzymała dziesięć miesięcy. Wartość zlecenia wynosi dokładnie 891 750 zł.
Co dzieje się na pozostałych odcinkach Sądeczanki?
W połowie czerwca GDDKiA wybrała wykonawców szczegółowych opracowań dla dwóch kolejnych części trasy: od Wytrzyszczki do Łososiny Dolnej, liczącej 5,7 kilometra, oraz od Tęgoborza do Nowego Sącza, o długości około 9 kilometrów.
Trwa również ocena ofert dotyczących przygotowania koncepcji programowej pierwszego odcinka – od Brzeska do Uszwi. Ten fragment ma 3,6 kilometra.
Nie udało się natomiast wyłonić wykonawcy analizy odcinka pomiędzy Łososiną Dolną a Tęgoborzem. Jedyna złożona oferta opiewała na ponad 936 tys. zł, podczas gdy GDDKiA przeznaczyła na zadanie niespełna 374 tys. zł. Postępowanie zostało unieważnione i ma zostać ogłoszone ponownie.
Dwie jezdnie, ale nie droga ekspresowa
Sądeczanką nazywana jest przygotowywana od 2016 roku nowa DK75 pomiędzy Brzeskiem a Nowym Sączem. Droga formalnie nie będzie trasą ekspresową, ale ma mieć dwie jezdnie i po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Wjazd oraz zjazd z głównej trasy mają umożliwiać bezkolizyjne węzły.
Pierwszy, około trzykilometrowy fragment nowego połączenia, prowadzący od DK94 w Jasieniu do Okocimia, został otwarty dla kierowców w styczniu 2025 roku. Docelowo Sądeczanka ma zapewnić Nowemu Sączowi sprawniejsze połączenie z autostradą A4, Krakowem i Tarnowem.
Budowa nowej trasy ma znaczenie także dla bezpieczeństwa. Według danych GDDKiA w latach 2017–2024 na obecnej DK75 pomiędzy Brzeskiem a Nowym Sączem doszło do 298 wypadków. Zginęły w nich 34 osoby, a 439 zostało rannych. Co czwarta ofiara śmiertelna była pieszym.
Źródło: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
Czytaj też:
Śledztwo w sprawie zakupu dawnej bazy PKS umorzone. Zażalenie spóźniło się o jeden dzień






















































































































































































































