Śledztwo w sprawie zakupu dawnej bazy PKS umorzone. Zażalenie spóźniło się o jeden dzień

Śledztwo w sprawie zakupu dawnej bazy PKS umorzone. Zażalenie spóźniło się o jeden dzień

Nie będzie sądowej oceny, czy prokuratura słusznie umorzyła śledztwo dotyczące zakupu przez wojsko dawnej bazy PKS przy ulicy Wyspiańskiego w Nowym Sączu. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie nie zbadał argumentów śledczych, ponieważ zażalenie na ich decyzję zostało wniesione dzień po terminie. W ten sposób kończy się sprawa transakcji, która od kilku lat budziła pytania o sposób wydawania publicznych pieniędzy.

Śledztwo prowadzone przez Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Krakowie zostało umorzone 1 grudnia 2025 roku. Prokuratura uznała, że badany czyn nie zawierał znamion przestępstwa. Z tą decyzją nie zgodził się dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku, której zawiadomienie zapoczątkowało postępowanie. Złożył zażalenie, jednak prokurator odmówił jego przyjęcia. Początkowo uzasadnił to tym, że dyrektor Izby nie był osobą uprawnioną do zaskarżenia decyzji.

Sprawa trafiła więc do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd 10 czerwca 2026 roku uznał, że prokuratura w tej części nie miała racji: dyrektor Izby Administracji Skarbowej był uprawniony do wniesienia zażalenia. Nie zmieniło to jednak finału postępowania. Okazało się bowiem, że dokument złożono jeden dzień po wymaganym terminie.

Z tego powodu sąd utrzymał w mocy decyzję o odmowie przyjęcia zażalenia. Jak podkreślił rzecznik Wojskowego Sądu Okręgowego płk Tomasz Krajewski, sąd w ogóle nie badał, czy umorzenie śledztwa było zasadne. Nie oceniał zatem zgromadzonych dowodów ani decyzji podejmowanych podczas zakupu nieruchomości. Sprawa zakończyła się na przeszkodzie proceduralnej.

Nieruchomość, której przez lata nikt nie chciał

Aby zrozumieć, skąd wzięły się wątpliwości śledczych, trzeba wrócić do historii dawnego sądeckiego PKS-u.

Przedsiębiorstwo przestało przewozić pasażerów w 2012 roku, a kilka lat później ogłoszono jego upadłość. Bazą przy ulicy Wyspiańskiego obejmującą około 2,7 hektara, biurowiec, garaże i warsztaty, zaczął zarządzać syndyk. Nieruchomość wielokrotnie wystawiano na sprzedaż. W styczniu 2019 roku można było ją kupić za 6,5 miliona złotych, lecz nabywcy nie było. W tym samym czasie wojsko poszukiwało w Nowym Sączu miejsca dla kompanii Wojsk Obrony Terytorialnej. Ostatecznie nie zdecydowało się wtedy na zakup dawnej bazy.

Jesienią 2021 roku teren kupiła od syndyka Grupa Uchacz – przedsiębiorstwo z okolic Tymbarku działające między innymi w branży paliwowej i budowlanej. Cena wyniosła 9,2 miliona złotych.

Czternaście miesięcy później, w grudniu 2022 roku, Rejonowy Zarząd Infrastruktury w Krakowie zawarł z nowym właścicielem przedwstępną umowę zakupu nieruchomości za 16,9 miliona złotych. Ostateczne przejęcie terenu przez wojsko nastąpiło 26 października 2023 roku.

Oznaczało to, że w ciągu nieco ponad roku cena nieruchomości wzrosła o 7,7 miliona złotych. Właściciel mówił dziennikarzom Wirtualnej Polski, że nie przeprowadził w tym czasie inwestycji, które radykalnie zwiększyłyby jej wartość, a różnicę tłumaczył między innymi inflacją i zmianami na rynku.
Sprawę opisywaliśmy w ubiegłym roku w tekście: Zakup przez Ministerstwo Obrony Narodowej dawnej siedziby PKS w Nowym Sączu – pod lupą prokuratury

Pytanie brzmiało: dlaczego dopiero wtedy?

Sama sprzedaż nieruchomości przez prywatnego przedsiębiorcę z zyskiem nie jest przestępstwem. Źródłem kontrowersji było coś innego: wojsko interesowało się tym terenem już wcześniej, gdy pozostawał on w rękach syndyka i był oferowany znacznie taniej.

Po ujawnieniu historii przez Wirtualną Polskę pojawiły się pytania, dlaczego państwo nie kupiło obiektu bezpośrednio z masy upadłościowej, lecz zrobiło to dopiero po przejęciu go przez prywatną spółkę i znaczącym wzroście ceny.

Sztab Generalny Wojska Polskiego odpowiadał później, że ówczesny dowódca WOT gen. Wiesław Kukuła nie był stroną umowy i nie miał kompetencji do samodzielnego zakupu nieruchomości. Mógł jedynie zgłaszać potrzebę pozyskania odpowiedniego terenu. Wojsko wskazywało także, że początkowo rozważano nieodpłatne przejęcie bazy, a w planie inwestycyjnym nie było środków na jej zakup.

Sprawę zbadała Krajowa Administracja Skarbowa

Wątpliwości nie zakończyły się na publikacjach prasowych i pytaniach lokalnych samorządowców. Dokumenty dotyczące zakupu przeanalizowała Krajowa Administracja Skarbowa, a Izba Administracji Skarbowej w Gdańsku złożyła zawiadomienie do prokuratury.

W marcu 2025 roku krakowski pion wojskowy prokuratury wszczął śledztwo. Badano, czy od 5 września 2019 roku do 26 października 2023 roku żołnierze oraz pracownicy Ministerstwa Obrony Narodowej przekroczyli swoje uprawnienia lub nie dopełnili obowiązków podczas pozyskiwania nieruchomości.

W postępowaniu sprawdzano między innymi działania gen. Wiesława Kukuły, wysokich rangą oficerów oraz byłego wiceministra obrony Wojciecha Skurkiewicza. Śledztwo było jednak prowadzone „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym osobom. Samo badanie ich decyzji nie oznaczało postawienia im zarzutów.

Po kilku miesiącach prokuratura stwierdziła, że nie doszło do czynu mającego znamiona przestępstwa, i umorzyła postępowanie. Szczegółowe uzasadnienie tej decyzji nie zostało publicznie przedstawione.

Sąd nie powiedział, że transakcja była prawidłowa

To najważniejsze rozróżnienie w tej historii. Utrzymanie w mocy odmowy przyjęcia zażalenia nie oznacza, że sąd uznał zakup za gospodarny, właściwie przygotowany albo wolny od błędów.

Sąd potwierdził jedynie, że zażalenie złożono po terminie. Nie analizował tego, czy wojsko mogło wcześniej kupić nieruchomość taniej, czy prawidłowo oszacowano jej wartość ani czy decyzje urzędników i wojskowych były uzasadnione.

W sensie karnym sprawa jest zamknięta. W sensie publicznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego nieruchomość oferowana w 2019 roku za 6,5 miliona złotych kilka lat później kosztowała państwo 16,9 miliona, pozostaje jednak niedopowiedziana.

Teren przy ulicy Wyspiańskiego jest dziś oznaczony jako wojskowy. Po przejęciu wykonano tam prace porządkowe i zabezpieczające. Według informacji przekazywanych w 2024 roku wojsko nie miało jeszcze konkretnego planu remontu obiektów.

źródła: WNP.pl/PAP, Radio Kraków, wp.pl, arch. dts24

fot. A. Maraś

Filmoteka dts24

211 Videos