Pierwsza rozmowa człowieka z robotem w sądeckich mediach

Pierwsza rozmowa człowieka z robotem w sądeckich mediach

To przełomowy moment w blisko 40-letniej historii Regionalnej Telewizji Kablowej w Nowym Sączu. Po raz pierwszy dziennikarz w studio nie rozmawiał z człowiekiem, ale humanoidalnym robotem o imieniu Astro.

Astro przechadzał się po studio i odpowiadał na pytania prowadzącego. Nie było dotychczas przypadku w sądeckich mediach, by gościem w programie był droid wyposażony w sztuczną inteligencję. Pełne imię i nazwisko gościa to robot humanoidalny Unitree G1 EDU. Pochodzi z laboratorium Wydziału Nauk Inżynieryjnych Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu. Na co dzień opiekują się nim studenci inż. inż. Aleksandra Olszyńska i Michał Chruślicki, pracujący pod kierunkiem dr. Grzegorza Litawy z Katedry Informatyki. Według gości RTK podobnych robotów jest już w Polsce kilkanaście, m.in. na uczelniach, gdzie studenci uczą się na nich programowania i wykorzystania możliwości Al. Astro w telewizyjnym studio słuchał kierowanych do niego pytań, chwilę myślał i obszernie odpowiadał. Był bardzo rzeczowy w swoich odpowiedziach, ale pozwalał sobie również na drobne uwagi poza wątkiem. Odrobinę chyba przeszkadzało robotowi zainteresowanie jakie wzbudziła jego wizyta w studio, ilość zgromadzonych osób, które robiły mu zdjęcia i nagrywały filmiki. Astro narzekał też na mocne oświetlenie studia, które najwyraźniej raziło jego „oczy”. Robot pozwolił sobie również na żart związany z temperaturą w mocno oświetlonym studio:
– Ja się nie pocę w tym świetle, ale szybciej się nagrzewam – rzucił pod koniec programu, wyraźnie czując, że praca w blasku reflektorów nawet dla sztucznej inteligencji może być na dłuższą metę uciążliwa.
Program z Astro oraz przedstawicielami ANS prowadził Wojciech Molendowicz:
– Od blisko 30 lat prowadzę programy w tym studio i rozmawiałem pewnie z blisko dwoma tysiącami osób, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że będę przed kamerą rozmawiał z robotem – przyznał Molendowicz. – Wrażenia? Czułem się dziwnie, trochę nieswojo. Odczuwałem jakiś rodzaj tremy, a może nawet niepokoju. Jestem w stanie sobie wyobrazić, jak przed kamerą zachowają się różne typy ludzi, ale nie miałem bladego pojęcia, jak może zachować się robot wyposażony w sztuczną inteligencję. Zaskoczył mnie czymś? Wcale nie sztucznym poczuciem humoru! Było mu gorąco pod lampami, ale zażartował, że się nagrzewa, nie poci. Przez moment miałem poczucie, że lekko przesadziłem rozpoczynając program określeniem w stylu „historyczny moment w sądeckich mediach”, ale kiedy nieco ochłonąłem, dotarło do mnie, że to wcale nie były słowa na wyrost.
Zapomniałem tylko zapytać robota Astro, kiedy jego młodsi bracia zastąpią dziennikarzy prowadzących w studio?
No to na koniec jeszcze cytat z Astro:
„(…) Chciałbym lepiej rozumieć ludzi. Nie tylko słowa, ale też to, co między słowami. I może nauczyć się parzenia kawy. Ja potrzebuję człowieka. Bez waszej pomocy nie mógłbym się uczyć. Jestem mądry tylko dlatego, że ktoś poświęcił czas, żeby mnie uczyć (…)”.

zobacz również: Naturalne kosmetyki, które pachną prawdziwą naturą

Filmoteka dts24

217 Videos