Kosmiczne wymagania. Kwota z Ekstraklasy w realiach II ligi

Kosmiczne wymagania. Kwota z Ekstraklasy w realiach II ligi

Poszukiwania napastnika trwają znacznie dłużej niż spodziewali się właściciele i sztab szkoleniowy Sandecji. Kiedy transferowa szarża o pozyskanie Kamilla Sabiłło nie przyniosła sukcesu, na radarze nowosądeckiego klubu znalazł się doświadczony Szymon Sobczak. Zawodnik ekstraklasowej Arki Gdynia rozmowy podjął, ale jego oczekiwania finansowe okazały się zbyt wysokie. 

Obecnie w kadrze drużyny Rafała Smalca na liście snajperów znajdują się tylko Filip Piszczek i Rafał Wolsztyński. Ten drugi nie cieszy się jednak estymą, a w ostatnim czasie za zgodą klubu szukał sobie nowego pracodawcy. O zainteresowaniu Szymonem Sobczakiem wspominaliśmy na początku lutego. Wówczas rozmowy utknęły w martwym punkcie, a dzisiaj znamy nieco więcej szczegółów.

Aby nieco pobudzić wyobraźnie warto pamiętać, że Sandecja występuje co prawda w II lidze, ale realnie jest to trzeci poziom rozgrywek. To teraz ujawniamy, że Szymon Sobczak oczekiwał miesięcznie kwoty 35 000 netto. Do tego dochodzą jeszcze premie. Jak na standardy tego poziomu rozgrywkowego jest to wygórowana kwota, gdyż raczej normalne zarobki sięgają tam kilkunastu tysięcy złotych. Nie zaszkodzi przypomnieć wysokości średniej krajowej w Polsce, która wynosi obecnie około 5 800 netto – dla porównania najniższa to 3 610.

Teraz już wiemy, że te rozmowy nie przyniosą sukcesu i zawodnik w Nowym Sączu grać nie będzie. Czas nagli, bowiem runda wiosenna startuje już 21 lutego, zatem działacze z poszukiwaniem snajpera muszą się spieszyć.

Czytaj także: Sandecja sięgnęła po młodzieżowca ze Śląska Wrocław

fot. Stanisław Wrzosek / Arka Gdynia

 

Filmoteka dts24

207 Videos