Poszukiwania napastnika, to jest kluczowa misja, jakiej podjęli się właściciele Sandecji zaraz po zakończeniu rundy jesiennej. W grudniu przypuścili zmasowany atak na bramkostrzelnego Kamila Sabiłło, ale nie udało się sprowadzić go do Nowego Sącza. Od tego czasu, we wspomnianym temacie mieliśmy kilkutygodniową ciszą, aż w końcu teraz dowiadujemy się o kolejnym piłkarzu na celowniku.
Tym razem wybór padł na Szymona Sobczaka, któremu nie wiedzie się najlepiej w ekstraklasowej Arce Gdynia. W pierwszej części obecnego sezonu tylko osiem razy pojawił się na boisku w meczach ligowych i zaliczył jeden występ w rozgrywkach Pucharu Polski. Sumarycznie rozegrał tylko 161 minut, co raczej nie świadczy o tym, aby był ważnym ogniwem drużyny. Nie trzeba też specjalnie bawić się w detektywa, żeby wiedzieć, iż w obecnym klubie chcą się z nim rozstać, gdyż aktualnie przewidziano dla niego rolę zawodnika zespołu rezerw.
Szymon Sobczak ma 33 lata i dotychczas wystąpił łącznie w 14 meczach ekstraklasy. Jego największym sukcesem jest zdobycie Pucharu Polski w barwach Wisły Kraków – był to sezon 2023/2024. Ponadto był jeszcze piłkarzem takich drużyn jak między innymi: Górnik Zabrze, Termalica Bruk-Bet Nieciecza, Jagiellonia Białystok, Zagłębie Sosnowiec, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec i Stomil Olsztyn.
Według naszych źródeł rozmowy były prowadzone, a nawet zawodnik przedstawił swoje oczekiwania finansowe. Jak się okazało – „były one kosmiczne” – biorąc pod uwagę obecne realia. Sandecja gra w II lidze, potrafi zapłacić czterokrotność średniej krajowej, a mimo tego wymagania Szymona Sobczaka skutecznie ją odstraszyły, więc rzeczywiście żąda on ogromnych, jak na ten poziom rozgrywek pieniędzy. Czy rozmowy zostaną wznowione? Wszystko zależy od piłkarza.
Najlepszy dotychczas strzelec „Biało-Czarnych”, czyli Rafał Wolsztyński jest na etapie poszukiwania sobie nowego pracodawcy, bowiem trener nie widzi dla niego miejsca w składzie. Obecnie więc Sączersi na szpicy pozostają właściwie tylko z Filipem Piszczkiem. Czasu jest coraz mniej, bo rozgrywki ligowe wracają 21/22 lutego 2026.
Czytaj także: Budowa toru to kwestia czasu? Wizytacja w Piwnicznej-Zdroju



































































































































































































