W ciągu jednego dnia policjanci z Limanowszczyzny zatrzymali czterech nietrzeźwych kierujących. Jeden z tych mężczyzn spowodował kolizję z zaprzęgiem konnym, a następnie uciekł…
Do niebezpiecznego zdarzenia drogowego doszło 31 stycznia około godziny 14:30 w miejscowości Młyńczyska. Kierujący samochodem marki BMW doprowadził do kolizji z zaprzęgiem konnym ciągnącym sanie i oddalił się.
Policjanci ustalili, że mężczyzna to 25-letni mieszkaniec gminy Łukowica. Zatrzymali go i jak się okazało, w jego organizmie było 1,3 promila alkoholu. Co więcej, kierujący miał już wcześniej zatrzymane prawo jazdy. Został przewieziony do aresztu.
Tego samego dnia trzech innych pijanych kierowców zatrzymali funkcjonariusze z Komisariatu w Mszanie Dolnej.
73-letni kierujący autem marki Seat miał w organizmie 1,5 promila alkoholu. Został zatrzymany około godziny 18:30 w miejscowości Poręba Wielka i pożegnał się na jakiś czas z prawem jazdy.
Podobnie stało się w przypadku 32-letniego kierującego Volkswagenem, który został zatrzymany przed godziną 21:00 na ulicy Starowiejskiej w Mszanie Dolnej. Alkomat wykaz w wydychanym przez niego powietrzu 1,8 promila.
Natomiast 55-latek zatrzymany tuż przed północą w Porębie Wielkiej miał w organizmie 1,7 promila alkoholu. W dodatku siedział za kierownicą Renault, choć w ogóle nie posiadał uprawnień do kierowania.
Jak zaznaczają limanowscy funkcjonariusze, o losie nietrzeźwych kierowców zadecyduje sąd. Policjanci apelują natomiast o rozsądek i podkreślają, że prowadzenie pod wpływem alkoholu to poważne zagrożenie dla zdrowia i życia uczestników ruchu drogowego.
Czytaj też: Prąd. W planach wyłączenia, a dziś awarie
fot. Policja Limanowa



























































































































































































































