Jeden napastnik, wielu chętnych. Król strzelców na celowniku

Jeden napastnik, wielu chętnych. Król strzelców na celowniku

Rafał Wolsztyński jest na celowniku kilku klubów. Będący w Nowym Sączu na liście transferowej piłkarz, być może niebawem opuści Sandecję, z którą związany jest od wiosny sezonu 2023/2024. Wszystko wskazuje na to, że trener Rafał Smalec nie widzi dla niego miejsca w składzie swojej drużyny.

W ubiegłym sezonie, kiedy Sandecja walczyła o awans na boiskach III ligi, o sile jej ofensywy stanowił Rafał Wolsztyński. Wystąpił w 27 spotkaniach i zdobył 25 bramek. Pozwoliło mu to na wywalczenie tytułu najlepszego strzelca rozgrywek. Obecne zmagania, o jeden szczebel ligowy wyżej, nie są już tak efektowne w jego wykonaniu. Jesienią wystąpił w 17 spotkaniach, zaliczając jedynie 4 gole, a wynik ten skłonił władze klubu do wystawienia swojego snajpera na listę transferową. Chętnych na jego usługi nie brakuje. 

Sandecja starając się o pozyskanie Kamila Sabiłło z Unii Skierniewice, oferowała tam właśnie Rafała Wolsztyńskiego, ale do transakcji nie doszło. Jeszcze w grudniu informowaliśmy o zainteresowaniu ze strony Sparty Katowice. Dzisiaj lista klubów zainteresowanych tym piłkarzem jest dłuższa, bowiem doszły do niej KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Mławianka Mława, Avia Świdnik i Chełmianka Chełm. 

Napastnik ma w Nowym Sączu jeszcze przez 1,5 roku obowiązujący kontrakt. Jego pensja, według nieoficjalnych informacji, wynosi równowartość czterech średnich krajowych. Nie ma się więc czemu dziwić, że piłkarz nie spieszy się z podjęciem decyzji, jeśli Sandecja zapewnia mu tak dogodne warunki. Trudno spodziewać się, kiedy sprawa się wyjaśni. W ostatnim sparingu jednak, w którym Sączersi bezbramkowo zremisowali z Rekordem Bielsko-Biała, zabrakło miejsca w składzie dla Wolsztyńskiego. 

Czytaj także: Sandecja o krok od transferu. Testy medyczne zaliczone

fot. Adrian Maraś

Filmoteka dts24

217 Videos