Piłkarze KS Podhalanin Biecz wracali z sobotniego meczu w Nowym Sączu, gdzie zmierzyli się z tamtejszą Heleną. Niestety ich powrót do domu nieco się wydłużył. Sprawcą opóźnień okazał się jeleń, który wybiegł wprost pod nadjeżdżający bus. W kolizji uczestniczył również samochód osobowy. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.
Zawodnicy KS Podhalanin Biecz wracali z Nowego Sącza po przegranej w ligowym spotkaniu klasy okręgowej. Niestety droga powrotna nieco się wydłużyła z powodu kolizji na drodze krajowej nr 28. Jak relacjonuje portal halogorlice.info , bus przewożący piłkarzy, przejeżdżając przez miejscowość Grybów, tuż pod Ropską Górą, uderzył w jelenia, który wbiegł prosto pod koła pojazdu. Samochód osobowy jadący za busem nie zdążył wyhamować i uderzył w jego tył. Na szczęście nikt z podróżujących nie odniósł obrażeń.
Ze względu na zdarzenie, ruch na drodze krajowej odbywał się wahadłowo.
Na miejscu pracowali m.in. druhowie OSP Grybów-Biała Wyżna, PSP Nowy Sącz oraz Policja.
Czytaj także: Jechał drogą taranując znaki i barierki. Mężczyzna ukarany mandatem karnym




























































































































































































































