W czwartek, 25 września, w godzinach wieczornych, w centrum Gorlic doszło do niecodziennego zdarzenia. Kierowca ciężarówki przejeżdżając głównymi ulicami taranował barierki i znaki drogowe. Zaniepokojeni mieszkańcy natychmiast zadzwonili pod numer alarmowy. Zaczął się pościg za kierowcą, którego udało się zatrzymać dopiero na obrzeżach miasta. Został on ukarany mandatem karnym w wysokości 200 zł.
Z całą pewnością czwartkowe wydarzenie było niecodzienną sytuacją na drogach naszego regionu. Choć każdego dnia dochodzi do wielu zdarzeń, kolizji czy innych incydentów, ten z całą pewnością zaliczyć można do tych niecodziennych i nietypowych.
Kierowca ciężarówki z naczepą przewożącą kontener poruszał się po Gorlicach. Nic w tym bardziej dziwnego, gdyby nie fakt, że przejeżdżając głównymi drogami miasta taranował barierki i znaki drogowe. Całe zdarzenie widzieli przechodni, którzy niezwłocznie poinformowali policję.
Patrol natychmiast wyruszył za mężczyzną, który nie miał zamiaru zatrzymać swojego pojazdu. Kierowcę udało się ująć dopiero w znacznej odległości od centrum miasta, za rondem w Stróżówce. Po zbadaniu alkomatem stwierdzono, że był on trzeźwy. Jak relacjonuje portal gorlice24.pl za popełniony czyn mundurowi nałożyli na niego karę w wysokości 200 zł. Kierowca to mieszkaniec województwa łódzkiego. Nie wiadomo jednak dlaczego dopuścił się takiego czynu, zagrażając innym uczestnikom ruchu, w tym pieszym.
Czytaj także: Dw981 była zablokowana. Zderzenie Toyoty i Skody


























































































































































































































