Szaleniec w Mercedesie na tablicach KNS. Absurdalna podróż przez Polskę

Szaleniec w Mercedesie na tablicach KNS. Absurdalna podróż przez Polskę

Brak wyobraźni za kierownicą może się bardzo źle skończyć, a jeśli połączymy go ze sportowym Mercedesem C63s AMG, który do 100 km/h rozpędza się w cztery sekundy, to ryzyko tragedii jest niebezpiecznie poważne. Gdyby jeszcze teoretycznie, co zostało wprost zasugerowane, prowadzący ten samochód był pod wpływem środków odurzających, możemy mówić o zbliżającej się katastrofie. Na szczęście do niej nie doszło, ale to zjawisko zaistniało naprawdę, natomiast opisany pojazd na tablicach rejestracyjnych KNS był właściwie narzędziem zbrodni w rękach szaleńca.

Pierwszy rozdział tej niebanalnej historii wydawał się dość mało rozwojowy. Otóż wspomniany przez nas 37-letni kierowca postanowił zaszaleć w stolicy Dolnego Śląska. W przypływie ułańskiej zapewne w jego mniemaniu fantazji, spróbował wykonać kilka ewolucji na dosyć ruchliwej drodze w centrum miasta. Na jego nieszczęście w zasięgu wzroku był radiowóz i funkcjonariusze złapali tego amatora mocnych wrażeń praktycznie na gorącym uczynku.

– Kierowca Mercedesa po tym, jak w trakcie imprezy motoryzacyjnej ,,ULTRACE 2025″ próbował driftować na jednej z ulic Wrocławia, został natychmiast zatrzymany przez policjantów między innymi w związku ze stwarzaniem zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu i stracił od razu prawo jazdy – informuje zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu.

@nazik29.12 #rek #policja #mercedes ♬ оригинальный звук – Вика

Wydawać by się mogło, że tutaj ta opowieść powinna mieć swój finał, bowiem nasz podmiot liryczny stracił „lejce” do swojego „dyliżansu” i nie powinien już serwować sobie dalszych podróży. Nic bardziej mylnego. Kierowca bez uprawnień, jak gdyby nigdy nic, postanowił dokonać kilku absurdalnych wyczynów m.in. na autostradzie A4. Przy tej okazji stał się bohaterem wielu nagrań krążących w mediach społecznościowych i zainteresować sobą służby.

Szczegółowo relacjonował te wybryki profil „bandyci drogowi” w serwisie X. To właśnie tam możemy zobaczyć, jak pan Rafał wykonuje sporo niebezpiecznych manewrów z nadmierną prędkością, zajeżdża drogę innym pojazdom, czy wręcz atakuje przypadkowych kierowców wychodząc z auta. Według informacji krążących w przestrzeni publicznej, finalnie te eskapady zakończyły doprowadzeniem do kolizji.

Świadkowie tych wydarzeń niezwłocznie informowali o nich policję, ale kierowca Mercedesa długo był nieuchwytny. Szybko się przemieszczał, a funkcjonariusze mieli problem z ustaleniem jego miejsca pobytu, bo kiedy docierali na wskazaną lokalizację, to ślad po samochodzie się urywał. – Policjanci z Opola po analizie materiałów dostępnych w sieci będą o nich informować jednostki policji, na terenie których doszło do wykroczeń. Apelujemy też do świadków sytuacji z udziałem kierowcy Mercedesa o kontakt – powiedziała w niedzielę Agnieszka Żyłka, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu rozmawiając z portalem O!Polska.

Co ciekawe do sieci trafiły również inne nagrania z „bohaterem” tej historii ukazujące, jakoby miał on paradować roznegliżowany po ulicy Długiej we Wrocławiu. Według tej relacji miał on zaparkować samochód w pobliżu, a następnie oddawać się nietypowej formie rekreacji, co zostało również zarejestrowane i zgłoszone na policję.

Wyraźnie zmęczony swłąsnymi ekscesami mieszkaniec Małopolski zaserwował sobie również dosyć mało bezpieczną i raczej niezbyt popularną formę rekreacji, kiedy postanowił poleżeć na asfalcie Autostrady A4.

Użytkownicy serwisu X sugerują, że ten pirat drogowy, jak gdyby nigdy nic udzielał się ostatnimi czasy w mediach społecznoświocych komentując swoją sytuację i odnosząc się do bulwersujących faktów.

Smaczku całej aferze dodaje fakt, że rekwizyt jakim jest Mercedesem C63s AMG nie jest własnością naszego cesarza szos, tylko został wypożyczony. Prezes firmy SWS CARS odniósł się publicznie do tej sytuacji. – Samochód został odebrany od klienta. Ta osoba nie stwarza już zagrożenia, a przynamniej nie naszym samochodem. Udało się przejąć ten samochód bezproblemowo w Opolu. Zawiadomiliśmy też odpowiednie służby. Udostępniliśmy również w bazie danych informacje o tej osobie – wyjaśnił właściciel pojazdu Dawid Siuta, po czym ujawnił dodatkowe fakty. – Nie było żadnych problemów z tą osobą przez większość trwania tego wynajmu. Przed wydaniem auta, kierowca został zweryfikowany, a także podpisał umowę, gdzie szczegółowo opisane są zasady na jakich może użytkować auto. Sporo z nich zostało złamane, a mamy też podejrzenia, że mógł być pod wpływem środków odurzających.

Tematem zajmuje się specjalna jednostka policji, która zabezpiecza wszystkie nagrania ukazujące zachowanie tego kierowcy, przesłuchuje na tę okoliczność świadków i przede wszystkim zna już tożsamość tego amatora mocnych wrażeń, który rozbijał się drogim Mercedesem na tablicach KNS.

Czytaj także: Sądeczanie uwięzieni w pociągu znad morza. Kłęby dymu, akcja strażaków i oczekiwanie

fot. bandyci drogowi

Filmoteka dts24

194 Videos