Już wiem! Zaobserwowałem, odkryłem, ustaliłem, zbadałem i wiem! Wiem, co powoduje korki w Nowym Sączu! No, może nie wszystkie. I może nie wszędzie. Ale na pewno te na ul. Długosza.
W godzinach szczytu zdarza się, że korek zaczyna się już na skrzyżowaniu z Grodzką i Nawojowską. Na tamtym odcinku można by podejrzewać, że problemem jest zakorkowana ul. Młyńska w kierunku ronda pod szpitalem i dalej w stronę naszej nieszczęsnej galerii. Ale nie. Ten korek ciągnie się przez całą długość Długosza, potem przelewa się przez krótki fragment ul. Kościuszki koło „Sokoła” i wpływa w ul. Matejki. Logika podpowiadałaby zatem, że problemem jest zatłoczona ul. Lwowska, przez co kierowcy nie mogą skręcić ani w lewo do Rynku, ani w prawo na most im. Michalewskiego. Nic bardziej mylnego. Z Rynku przez Lwowską nie jeździ prawie nikt, a i w drugą stronę tłumów nie ma. Zatem w czym problem? Ano w sygnalizacji świetlnej na wylocie Matejki w Lwowską. A dokładniej w braku umiejętności kierujących, który w tym miejscu ujawniany jest na masową skalę, niczym grzechy w konfesjonale lub przestępstwa w czasie przesłuchania w prokuraturze.
No ludzie! Czy naprawdę skręcając w prawo należy najechać lewym kołem na linię oddzielającą pasy ruchu? Czy pierwszy bieg wrzucamy dopiero, gdy poprzedzający nas samochód opuszcza skrzyżowanie? Czy po zapaleniu zielonego światła należy odczekać chwilę, licząc, że zrobi się zieleńsze?
Ludzie, litości! Lewica lansuje hasło: mieszkanie prawem, nie towarem. Ja wymyśliłem inne: kierowanie autem prawem, nie obowiązkiem! Nie umiesz – nie jedź!
Jakub Marcin Bulzak




































































































































































































