Rozmowny, uśmiechnięty, waleczny na zawodach, dobry człowiek, jeden z najbardziej utytułowanych biegaczy górskich w Polsce – tak piszą dziś o nim koledzy sportowcy. Jan Wydra wyszedł wczoraj na trening, ale do domu już nie wrócił. Zginął pod kołami samochodu. Miał 49 lat.
Jak pisaliśmy TUTAJ, do tragicznego w skutkach wypadku doszło 26 stycznia na drodze powiatowej w Wilczycach (powiat limanowski). Około 19:30 samochód osobowy potrącił poruszającego się lewą stroną drogi 49-latka. Było to poza terenem zabudowanym, w nieoświetlonym miejscu, jednak policjanci ustalili, że potrącony mężczyzna posiadał elementy odblaskowe. Niestety, mimo prowadzonej reanimacji jego życia nie udało się uratować.
Jak się okazuje, zmarły to utytułowany biegacz – Jan Wydra.
– Smutne wieści dotarły do nas z niedalekiej Mszany Dolnej. Wczoraj podczas wieczornego treningu, w wyniku potracenia przez samochód w wieku 49 lat zmarł Jan Wydra, czołowy zawodnik w biegach górskich, wielokrotny zwycięzca naszych biegów – poinformowali dziś przedstawiciele Visegrad Maraton Rytro.
„Wielokrotnie startował w Biegu Lucka. Jeszcze dwa dni temu biegał trasę serduszkową dla WOŚP” – czytamy na stronie Biegu Lucka Chorążego. Z kolei na profilu Bieg ultra Granią Tatr można dowiedzieć się, że był to „wspaniały człowiek, wielki zawodnik biegów górskich, reprezentant MOK Mszany Dolnej, wielokrotny zwycięzca Maratonu Gorce, Biegu 7 Dolin i dziesiątek innych zawodów. Miał tylko 49 lat”.
Czytaj też: Wiemy, kto stanął na czele policji w Łososinie Dolnej i w Gródku nad…
fot. Bieg Lucka Chorążego, Bieg ultra Granią Tatr, KPP w Limanowej







































































































































































































