Ogień objął poddasze budynku. Kłęby dymu i płomienie widać było z daleka. Dzięki błyskawicznej akcji strażaków udało się zapobiec tragedii.
To był niespokojny wieczór dla rodziny z miejscowości Pogorzany (powiat limanowski). Tuż przed godziną 21:00, w środę, 8 stycznia, doszło do wybuchu pożaru w jednym z domów jednorodzinnych w gminie Jodłownik. W chwili pojawienia się ognia w środku znajdowało się pięć osób, które opuściły budynek jeszcze przed przybyciem służb.
Ogień wydobywał się z poddasza budynku, a całe zdarzenie było bardzo dynamiczne. Liczyła się tak naprawdę każda minuta, a nawet sekunda.
Wstępne informacje wskazują, że w wyniku pożaru nikt nie doznał poważniejszych obrażeń. Jedna z osób, 39-letnia kobieta, gorzej się poczuła i została przebadana przez Zespół Ratownictwa Medycznego. Jej życiu nic nie zagraża.
Służby informują, że pożar został opanowany. Trwa dogaszanie budynku. Na razie nie wiadomo, jakie straty poniosła rodzina, ani czy budynek będzie nadawał się do dalszego zamieszkania.
Czytaj także: Dziś roiło się od wypadków drogowych – wśród podróżujących były dzieci




































































































































































































