Od kilkunastu miesięcy są w Nowym Sączu takie miejsca, w których ruch samochodowy zamarł, a pieszo lepiej je omijać. Widują je właściwie tylko ci, którzy w okolicy mieszkają lub pracują i muszą sobie jakoś radzić z pokonywaniem barier, naturalnych na placu budowy i w jego sąsiedztwie. Przebudowa linii kolejowej nr 104 Chabówka – Nowy Sącz, będąca częścią olbrzymiej, wartej około miliard złotych inwestycji zwanej potocznie: „Podłęże – Piekiełko” mocno zmienia krajobraz miasta w pobliżu przebiegu torów.
Prace budowlane w ramach budowy linii „Podłęże – Piekiełko” toczą się na kilku inwestycyjnych „frontach”: wokół stacji Limanowa oraz odcinków: Limanowa – bocznica Klęczany, bocznica Klęczany – Nowy Sącz oraz Chabówka – Rabka Zaryte. W Nowym Sączu, Limanowej, Marcinkowicach i Rabce-Zdroju powstają nowe mosty, wiadukty, stacje i przystanki. Efektem będzie generalnie wyremontowana i zelektryfikowana 75-kilometrowa trasa Chabówka – Nowy Sącz oraz zupełnie nowy 58 -kilometrowy odcinek łączący Podłęże z Tymbarkiem i Mszaną Dolną. Trasa kolejowa która połączy Kraków z Podhalem i Sądecczyzną umożliwi pokonanie dystansu Kraków – Nowy Sącz w ok. 60 minut a Kraków – Zakopane – ok. 90 minut.
Dla tych, którzy na co dzień omijają okolice Nowego Sącza będące placem budowy, a są ciekawi co się tam dzieje, mamy dziś świeżą fotorelację przygotowaną przez Piotra Hamarnika z biura prasowego spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.
































































































































































































































