Pożar zabytkowego kościoła Świętej Heleny wstrząsnął mieszkańcami Nowego Sącza. XVII-wieczna świątynia, jak się później okazało została podpalona, a przez kilka miesięcy trwały niezbędne badania i ekspertyzy. Dzisiaj już wiemy, że decyzje zostały podjęte, natomiast budynek przejdzie gruntowną przebudowę.
Była piąta rano w niedzielę 16 czerwca, kiedy siedemnaście jednostek Straży Pożarnej przybyło na miejsce, aby walczyć z pożarem. Relacjonowaliśmy to wydarzenie, publikując film z akcji gaśniczej, jak również obszerną galerię zdjęć z tego feralnego poranka. Jeszcze tego samego dnia udało nam się porozmawiać z biskupem tarnowskim Andrzejem Jeżem. Specjalnie dla DTS24 podzielił się swoimi emocjami, podczas wizytacji zniszczonej świątyni na Helenie.
– Zawsze jest to dla nas bardzo przykre doświadczenie, bowiem każdy kościół a szczególnie zabytkowy, który gromadził tutaj pokolenia Sądeczan jest jak gdyby członkiem naszej rodziny duchowej. Dlatego utrata tego kościoła rodzi nasz ból, ale równocześnie uświadamiamy sobie, że tyle dobra się tutaj dokonało. Tyle osób osiągnęło zbawienie i mam nadzieje, iż ten kościół otoczony nekropolią, tymi którzy odeszli do wieczności może się odrodzi jeszcze na tym świecie. Mamy nadzieję, że uda nam się go odbudować, a jeżeli nie to i tak przechodzi do wieczności i w zamyśle bożym pozostaje na zawsze. Na wieki… – mówił wówczas biskup.
Dzisiaj widać już, że wokół zabytkowego kościoła rozstawiono rusztowanie, a władze Parafii św. Heleny zapowiedziały działania. – Po wykonaniu koniecznych ekspertyz i projektów oraz uzyskaniu potrzebnych zgód, w najbliższym czasie rozpoczną się prace przy rozbiórce spalonych części i odbudowie zabytkowego kościoła świętej Heleny na cmentarzu – zakomunikowano.
Czytaj także: Średniowieczny topór znaleziono przy ruinach zamku [ZDJĘCIA]

















































































































































































































