Co to było za spotkanie! Cudoki-Szuroki mają już 40 lat

Co to było za spotkanie! Cudoki-Szuroki mają już 40 lat

40-lecie grupy "Cudoki-Szuroki"

Nie przyjęto ich do zespołu tanecznego, nie dostali się do „prawdziwej” grupy teatralnej, a on przygarnął ich pod swe skrzydła, dając początek czemuś niezwykłemu. 40 lat temu Bogumił „Bobek” Ciuła jeszcze nie był pewien, czy zajmie się dziecięca grupa, którą stworzył. Tymczasem „Cudoki-Szuroki” do dziś działają przy Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Sączu, a w sobotę (26 października) świętowały swój jubileusz.

W sali teatralnej sądeckiego MOKu pojawili się najmłodsi, którzy dopiero stawiają pierwsze artystyczne kroki, ale też ci, którzy robili to przed laty. Przez grupę teatralną Cudoki-Szuroki przeszło już bowiem kilka pokoleń, które wczoraj mogły spotkać się i powspominać. Oczywiście nie zabrakło też występów artystycznych.

Grupa powstała w 1984 roku z inicjatywy Bogumiła Ciuły. Współpracował z nią także autor piosenek, tekstów satyrycznych i sztuk Wiesław „Sławek” Buchcic, a od 2001 roku zespołem opiekuje się Małgorzata Stobierska. Grupa przez lata zrealizowała wiele spektakli dla dzieci, opierających się głównie na klasyce literatury dziecięcej i młodzieżowej. Ma na swoim koncie wiele nagród i wyróżnień, zdobywanych zarówno na teatralnych festiwalach lokalnych i międzynarodowych, jak i przeglądach wokalnych.

Podczas sobotniej uroczystości Benedykt Polański, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Nowym Sączu, przytoczył wspomnienia Małgorzaty Stobierskiej na temat animatora kultury i przyjaciela dzieci oraz okoliczności, w których stworzył on grupę Cudoki-Szuroki.

– W roku 1984 Bobek pracował w klubie spółdzielczości Lachy przy ulicy Jagiellońskiej. Pewnego dnia był casting do zespołu Małe Lachy. Przyszło mnóstwo dzieciaków, mniejszych, większych. Pani Ala Wojtas była w jury i bardzo surowo oceniała i wybierała dzieci, które miały predyspozycje, żeby zostać małymi tancerzami. Oczywiście część dzieci nie miała słuchu, nawet nie miała poczucia rytmu, więc te dzieciaki zostały odrzucone – opowiadał dyrektor Polański.

Niewiele dzieci dostało się do zespołu. Niektóre z pozostałych płakały i mocno przeżywały tę sytuację. Z Bogumiłem Ciułą pracował wtedy Wiesław Buchcic i z części odrzuconych kandydatów do Małych Lachów stworzył grupę teatralną Heca. Natomiast te dzieciaki, które i tam się nie dostały, pod swoje skrzydła przygarnął Bobek. Zrobił z nich luźną grupę Cudoki-Szuroki. Nie miała to być grupa teatralna, a sam założyciel nie wiedział jeszcze, co te dzieciaki potrafią.

Posłuchaj, co jeszcze na temat Bogumiła „Bobka” Ciuły mówił podczas uroczystości Benedykt Polański, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Nowym Sączu. Zapraszamy też do obejrzenia galerii zdjęć ze świętowania jubileuszu 40-lecia grupy Cudoki-Szuroki.

AKTUALIZACJA

Jak się okazuje, początki Cudoków-Szuroków mogły wyglądać nieco inaczej, niż przedstawiono to w trakcie sobotniego wydarzenia. Co więcej, ojców grupy było dwóch. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj –  Ojców Cudoków-Szuroków było dwóch, czyli o kim zapomniał MOK

Fot. Adrian Maraś

Filmoteka dts24

217 Videos