Każdego miesiąca siedmioro sądeczan podejmuje dramatyczną decyzję o rezygnacji z życia. Od stycznia do czerwca tego roku na terenie działania Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu (miasto i powiat nowosądecki) odnotowano 47 zamachów samobójczych – o 14 więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Policja za każdym razem próbuje identyfikować przyczynę tragedii. Nie zawsze jest to możliwe. Z tegorocznego bilansu identyfikacji, który redakcja dts24 otrzymała od kom. Justyny Basiagi z nowosądeckiej Policji wynika, że w 19 przypadkach powód mogły stanowić choroby bądź zaburzenia psychiczne. W czterech przypadkach był to zawód miłosny. W 18 przypadkach powodu nie udało się ustalić.
„Ludzie nie chcą umierać. Nie mają siły, aby kontynuować życie” – to słowa Brunona Hołysta polskiego prawnika, profesora nauk prawnych, specjalizującego się w zagadnieniach kryminalistyki i kryminologii, pioniera wiktymologii i suicydologii w Polsce. Padły kilka lat temu, podczas wykładu otwartego w ramach kampanii społecznej „Życie warte jest rozmowy”.
Spostrzeżenie profesora Hołysta to gotowa sugestia gdzie można szukać przyczyn jednego z najpoważniejszych problemów naszych czasów. To ważne, bo znajomość przyczyn może inspirować do skutecznych działań prewencyjnych, które sprawią, że w dramatycznym wyborze między życiem, a śmiercią ludzie będą częściej wybierali życie. Od czego zacząć? „Trzeba budować świadomość suicydologiczną. Moim marzeniem jest, aby komunikaty o śmierci samobójczej były podawane tak, jak o ofiarach wypadków samochodowych – razem z przyczyną samobójstwa. To otworzy możliwość racjonalnego zapobiegania”- podpowiada profesor.
„Można spróbować uruchomić wyobraźnię i zastanowić się jak wyglądałby stan bezpieczeństwa na drogach, gdyby nikt nie dociekał przyczyn wypadków. Albo jak wyglądałaby walka ludzkości z chorobami potencjalnie groźnymi dla życia, gdyby nie obchodziła nas ich etiologia. Odpowiedzi są oczywiste. Musimy dociekać przyczyn, żeby minimalizować skutki. Jest to wyzwanie dramatycznie pilne, bo codziennie odbiera sobie życie około piętnastu Polaków” – pisał w tekście zatytułowanym „Programy prewencyjne minimalizujące ryzyko samobójstw wśród młodzieży” dr Witold Bodziony, niegdyś komendant nowosądeckiej Policji, dziś dyrektor Instytutu Kultury Fizycznej sądeckiej PWSZ.
Problem ma charakter uniwersalny w skali kraju – jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, nie został ustalony powód blisko 37 proc. zamachów samobójczych w pierwszej połowie 2024 roku. W prawie 29 proc. przypadków wskazano chorobę psychiczną lub zaburzenia psychiczne. Zdecydowanie rzadziej w policyjnych statystykach pojawia się zawód miłosny czy nieporozumienie lub przemoc w rodzinie. Część ekspertów komentujących ww. dane twierdzi, że to nie są rzeczywiste przyczyny, tylko zazwyczaj czynniki spustowe prób samobójczych.
Według danych udostępnionych przez Komendę Główną Policji (KGP), przez minione pół roku 7,7 tys. osób dokonało zamachów samobójczych. Na czele zestawienia z okresu od stycznia do czerwca jest nieustalony powód – 2,8 tys. Dalej w zestawieniu widać chorobę psychiczną lub zaburzenia psychiczne – 2,2 tys. , zawód miłosny – 817 , nieporozumienie rodzinne lub przemoc w rodzinie – 693 i powód inny niż wyżej wymieniony – 523.
Jak stwierdza Jarosław Stukan, prezes Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Samobójstwom (PTZS), wskazane w statystykach zmienne to zazwyczaj czynniki spustowe prób samobójczych, kropla przelewająca czarę. Ekspert podkreśla, że większość osób dorosłych planuje zamach na własne życie i nie ma on impulsywnego charakteru. Stąd nawet po wskazaniu „przyczyn” nadal nie mamy pojęcia jak przebiegał cały proces. Możemy się domyślać, że życie samobójców było przepełnione cierpieniem i wyzwalało stany emocjonalne, które powodowały myśli rezygnacyjne zamieniane później w dramatyczny plan.
– Powód czy powody zamachu bywają trudne do zrozumienia dla wielu ludzi, bowiem nie doświadczyli takiego stanu psychicznego i emocjonalnego. Zaburzenia psychiczne prowadzą niekiedy do silnych uczuć braku nadziei, osamotnienia, negatywnych przekonań na temat siebie oraz innych, które mogą skłaniać do popełnienia samobójstwa – zwraca uwagę psycholog Michał Murgrabia.
Według informacji KGP, w pierwszym półroczu br. ataki na własne życie były wymierzane przede wszystkim w mieszkaniu lub w domu, głównie w poniedziałki. W poniedziałek zamachu samobójczego dokonało 1,3 tys. osób. Dalej w tym zestawieniu jest wtorek – 1,2 tys. i niedziela – 1,1 tys. Natomiast na końcu listy znajduje się piątek – 965.
źródło: MN, Październik 2024 r.




































































































































































































