,,Cygan zawinił, kowala omal nie powiesili”. Ośrodek ,,Kibice Razem” ma szansę dalej działać. Interweniowało ministerstwo i PZPN

,,Cygan zawinił, kowala omal nie powiesili”. Ośrodek ,,Kibice Razem” ma szansę dalej działać. Interweniowało ministerstwo i PZPN

,,Cygan zawinił, kowala powiesili” – tak w skrócie można przedstawić perypetie przedstawicieli ośrodka ,,Kibice Razem” w Nowym Sączu. Po pamiętnym ,,występie” kibiców w Tarnobrzegu prezydent Nowego Sącza stwierdził, że ośrodek zamyka, a konkretniej – koniec najmu lokalu, dotacji nie będzie. Światełko w tunelu pojawiło się, kiedy zainteresowani zaczęli przyglądać się, w czym rzecz. Z interwencją do Nowego Sącza przybyli wczoraj (24 października) przedstawiciele Polskiego Związki Piłki Nożnej i Ministerstwa Sportu i Turystyki, by spotkać się z prezydentem Nowego Sącza i porozmawiać o decyzji, która zapadła. Ale po kolei…

Przypominamy, 7 września na Stadionie Miejskim w Tarnobrzegu w trakcie meczu Sandecja – Siarka Tarnobrzeg doszło do skandalicznych zachowań. Na sektorze gości ramię w ramię z kibicami Sandecji zasiadali kibice ze Stali Mielec, Czarnych Jasło i Cracovii. Przeciwników wspierali kibice:

Wisłoki Dębica, JKS-u Jarosław oraz Wisły Sandomierz. W 70. minucie meczu goście z Mielca zobaczyli swoją ,,sektorówkę”, rozwieszoną górą do dołu, w rękach kibiców m.in. Siarki oraz Wisłoki. To, oraz fakt, że flaga została spalona, rozwścieczyło kibiców. W stronę boiska i ochroniarzy poleciały krzesełka, butelki, a nawet jedzenie. Zniszczone doszczętnie zostały także toalety. Do opanowania sytuacji potrzebnych było kilkuset policjantów. Finalnie, udało się spacyfikować kiboli i sędzia wznowił mecz. Sandecja wróciła z wygraną i wstydem za swoich kibiców. Co zastanawiające, ochroniarze, widząc, że sektorówka zostanie spalona, nie drgnęli nawet, by zapobiec sytuacji, a nie trzeba było być geniuszem, aby wiedzieć, co taka sytuacja może sprowokować.

Finał kibolskich wybryków? Kara dyscyplinarna od PZPN, czyli dziewięć miesięcy zakazu wyjazdowego dla zorganizowanych grup kibiców z Nowego Sącza na mecze ligowe i pucharowe. Na tym nie koniec. Do zapłaty miasto będzie miało około ćwierć miliona za zniszczone elementy stadionu w Tarnobrzegu. Na kanwie tych wydarzeń i późniejszych decyzji, prezydent Nowego Sącza stwierdził, że za karę zabiera lokal, w którym od 2017 roku działa ośrodek ,,Kibice Razem” i nie przyzna już stowarzyszeniu dotacji na funkcjonowanie obiektu, w tym – na podejmowane przez nie inicjatywy.

I tu można by było postawić kropkę. Sprawa nie jest jednak tak oczywista. Bo okazało się, że ofiarą odpowiedzialności zbiorowej padł ,,ośrodek”, który realizuje swoje zadania na tyle dobrze, że w ubiegłym roku przez Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz PZPN został oceniony jako najlepszy w Polsce i wzór do naśladowania dla pozostałych 18 ośrodków.  ,,Cygan zawinił, kowala powiesili”. Kto jest kim?

Kibice Razem?

Program Ministerstwa Sportu i Turystyki „Kibice Razem” jest koordynowany przez Polski Związek Piłki Nożnej i współfinansowany przez miasto Nowy Sącz, które w ostatnim roku przeznaczyło na ten cel 80 tysięcy złotych. Około połowa z tej kwoty trafiała z powrotem do miasta – w czynszu, czy do spółki MPEC, za ogrzewanie. Zgodnie z wyliczeniami uwzględniającymi inflację i wzrost kosztów utrzymania, już w tym roku dotacja ta powinna wynosić około 120 tysięcy.

Głównym zadaniem programu jest poprawa organizacji i poziomu bezpieczeństwa imprez sportowych poprzez budowanie struktur dialogu i współpracy z kibicami. Założenia mają być osiągnięte poprzez systematyczne udzielanie wsparcia dla pozytywnych inicjatyw kibiców, pomaganie w rozwoju czy profesjonalizacji stowarzyszeń kibicowskich.

Takich ośrodków w Polsce jest 19. Nowosądecki był oceniany najlepiej.

– Pomysł wdrożenia w Polsce projektu ,,Kibice Razem” bazuje na wieloletnich doświadczeniach niemieckich Fanprojekte. Pierwszy tego typu ośrodek powstał w 1981 roku w Bremie, w Polsce pierwsze dwa ośrodki Kibice Razem powstały w czerwcu 2010 w Wrocławiu i Gdańsku. Obecnie funkcjonują w: Bełchatowie, Białymstoku, Chorzowie, Gdańsku, Gdyni, Kaliszu, Kielcach, Legnicy, Lublinie, Mielcu, Nowym Sączu, Opolu, Poznaniu, Stalowej Woli, Szczecinie, Tychach, Warszawie, Wrocławiu i Zabrzu – wymienia koordynator nowosądeckiego ośrodka Mariusz Nowakowski.

Czym właściwie zajmuje się ośrodek? Wbrew przekonaniu nowosądeczan, których zapytaliśmy o zdanie, nie jest to miejsce, gdzie kibole siedzą z piwem i ,,balują” za pieniądze podatników. Odwiedziliśmy ośrodek dwukrotnie w ostatnim czasie. Zastaliśmy tam głównie dzieci, które przychodzą grać w ping-ponga, „fifę”, piłkarzyki, czy planszówki.

W 2024 roku ,,ośrodek” angażował się w przeróżne akcje charytatywne, patriotyczne, mikołajkowe odwiedziny dzieci w szpitalach, czy organizację wyjazdów dla grupy dzieci i młodzieży na mecze Polska Ukraina i Polska-Portugalia, o czym wspominaliśmy w artykule: Dla nich to był wyjątkowy dzień. Zobaczyli Lewego i Cristiano na Narodowym. Ośrodek nie tylko promuje piłkę nożną, ale także aktywnie wspiera lokalną społeczność.

Dlaczego?

Jak już wspomnieliśmy, ośrodek przy ulicy Broniewskiego działa nieprzerwanie od 2017 roku. Jego koordynatorem jest Mariusz Nowakowski, który pracuje tam na umowę – zlecenie. Po sytuacji w Tarnobrzegu otrzymał pismo, z którego wynikało, że miasto podjęło decyzję, że ,,za karę” ośrodek nie będzie dofinansowany więcej przez miasto (miasto wraz z Ministerstwem Sportu i Turystyki dzieli się kosztami 50/50 i to stanowi fundament współpracy, zgodnie z założeniami projektu).

W tym samym czasie prezes Sandecji wysłał pismo do PZPN, informując, że klub odcina się od kibiców i poinformował w nim, że kibice zostali ukarani utratą ośrodka i rezygnacją z programu ,,Kibice Razem” przez miasto. Pismo w PZPN wywołało niemałą konsternację, bowiem, nie klub jest stroną w tym przypadku, a Ministerstwo i miasto. Możliwe, że pismo miało nieco złagodzić nastroje w PZPN, a w efekcie wpłynąć na łagodniejsze kary dla klubu. Nie wiemy, domyślamy się. Ale do rzeczy.

Informacja o tym, że Nowy Sącz nie chce kontynuować programu zaniepokoiła MSiT i PZPN, którzy ośrodek w Nowym Sączu pokazywali jako wzór. Ocena działalności odbywa się dwa razy do roku i jest skrupulatnie wystawiana w czterech kategoriach. Wszystko wnikliwie jest sprawdzane, od lokalu, przez finansowanie, podejmowane działania społeczne i wiele innych. Punkty przyznawane są za konkretne wyniki, efekty pracy, nie na ..piękne oczy”, zatem trzeba się postarać, by zostać liderem.

– Postanowiliśmy porozmawiać z władzami miasta, ponieważ dotarły do nas informacje, że wraz z 31 grudnia miasto nie będzie już wynajmować lokalu stowarzyszeniu i zakończy współfinansowanie programu. Ośrodek nowosądecki jest jednym z ciekawiej działających w Polsce, w ubiegłym roku był najwyżej oceniany w Polsce. Nie było żadnych uwag merytorycznych do jego działania. Poinformowałem ministerstwo, które jest właścicielem projektu o sytuacji, następnie odbyło się spotkanie robocze koordynatorów, gdzie byli przedstawiciele ministerstwa. Rozmawialiśmy o tym, co się wydarzyło i jak możemy pomóc. Jednym z pomysłów była próba wyjaśnienia tych wszystkich okoliczności. Władze miasta tłumaczyły, że kibice zniszczyli sektor gości na stadionie w Tarnobrzegu, stąd taka decyzja – wyjaśnia w rozmowie z naszą redakcją Dariusz Łapiński z PZPN.

Chcemy współpracy

Spotkanie odbyło się w czwartek, 24 października. Przedstawicielom Ministerstwa i PZPN udało się przekonać prezydenta miasta do tego, że decyzja uderza po prostu w absolutnie niewłaściwe osoby i karani są nie sprawcy-kibole, a społeczność skupiona wokół ośrodka, który zajmuje się konkretnymi sprawami, w tym społecznymi, pomaganiem i rozwijaniem dzieci i młodzieży.

– I my w ten sposób raczej kreujemy alternatywne elity w świecie kibicowskim. Kiedyś, dawno temu to było tak, że jeżeli młody człowiek chciał w tym środowisku kibicowskim wyrobić sobie markę, to musiał chodzić na siłownię i uprawiać sporty walki. W tej chwili okazuje, że ten człowiek może się zajmować zupełnie innymi rzeczami i staje się osobą znaną, lubianą, cieszącą się ogólnym szacunkiem. Patrząc z tej perspektywy, likwidacja ośrodka jako alternatywy dla chuligaństwa, była działaniem kontraproduktywnym – zwraca uwagę Dariusz Łapiński.

Dotychczas jedyne działanie podejmowane w stosunku do kibiców, polegało na używaniu policji, kiedy zaistniała konieczność. Nikt nie zastanowił się jak ,,unormalniać” kibiców, dla których niszczenie sektorów i inne przejawy chuligaństwa są normą i jak przekonać społeczeństwo, że kibice mogą być dumą, czy pomocą dla społeczeństwa. ,,Marchewką” w tym zakresie, w przeciwieństwie do stosowanej uniwersalnie kary, dosłownie i metaforycznie – pałki policyjnej, jest właśnie program ,,Kibice Razem”.

Angażuje on kibiców w czynienie dobra. Ministerstwo i PZPN nie wyobrażają sobie, że jeden z najlepszych ośrodków w Polsce, miałby przestać istnieć, bo chuligani stadionowi zostali wrzuceni do tego samego worka, co ludzie, którzy robią wszystko, żeby tworzyć kibica – ,,nie troglodytę”.

Wizytacja oficjeli w Nowym Sączu rozpoczęła się od ośrodka na Broniewskiego.

– Omówiliśmy akcje, działania zrealizowane w tym roku, m.in. dwa wyjazdy na mecz Reprezentacji Polski dla młodzieży, warsztaty czy też wydarzenia o charakterze sportowym. Natomiast najważniejszym punktem było spotkanie przedstawicieli MSiT oraz PZPN z Urzędem Miasta w Nowym Sączu odnośnie do trzyletniego Programu „Kibice Razem” na lata 2022-2024. Potwierdzono chęć realizacji programu w latach 2025-2027. Wytłumaczonych zostało wiele kwestii odnośnie do samego programu. Podkreślono również, iż ośrodek Kibice Razem Sandecja Nowy Sącz w ostatnich dwóch latach był najlepszym ośrodkiem w Polsce na 19 miast, które uczestniczą w programie – relacjonuje w rozmowie z naszą redakcją Mariusz Nowakowski, koordynator ośrodka.

Komentarz odautorski

Zachowanie kiboli w Tarnobrzegu było absolutnie skandaliczne, jednak uważam, że należy grubą kreską oddzielić kibiców od kiboli. Odpowiedzialność zbiorowa, którą o mały włos zastosowano, a której i ja pośrednio domagałam się w poprzedniej publikacji, byłaby mocno niesprawiedliwa w stosunku do ludzi, którzy faktycznie tworzą ośrodek i z wyrywaniem krzesełek nie mają nic wspólnego. Szkoda, że nad konsekwencjami swojego zachowania i tego, że może ono zaszkodzić ośrodkowi, nie zastanowili się chuligani. Ale nie wymagajmy niemożliwego…

Czytaj także: Śp. społecznik i polityk Jakub Bocheński niewinny! Gwałtu nie było, czas oczyścić jego imię

Fot. Mariusz Nowakowski 

Filmoteka dts24

217 Videos