Ile razy służby sądeckie dostawały informację o tym że ktoś próbuje skoczyć z mostu? W ostatnich latach doszło w naszym regionie do kilku przypadków odebrania sobie życia właśnie przez skok z wysokości w nurt rzeki – Dunajca, Popradu… Osoby, które decydują się na drastyczny krok, nie widzą dla siebie nadziei, straciły poczucie sensu, myślą tunelowo i widzą jedno, jedyne rozwiązanie. A co by się stało, gdyby na sądeckim moście jednym, czy drugim, zawisły tabliczki, podobne do tych, które umieszczono m.in. na moście Poniatowskiego w Warszawie? To może być TEN impuls, który zmotywuje do kroku w tył przed tragiczną decyzją. Ale po kolei…
Kilka dni temu na warszawskich mostach pojawiły się tabliczki informacyjne kierowane do osób w kryzysie samobójczym. Znalazło się na nich hasło „Nie rezygnuj z życia” i numery telefonów, pod którymi można całodobowo uzyskać pomoc psychologiczną. Warszawa to pierwsze miasto w Polsce, które wyszło z taką inicjatywą. Pomysłodawcą zawieszenia tabliczek informacyjnych kierowanych do osób w kryzysie samobójczym był Karol Bąkowski, który zgłosił swój projekt do X edycji Budżetu Obywatelskiego. Takie rozwiązanie spodobało się głosującym warszawiankom i warszawiankom, dzięki czemu został sfinansowany i zrealizowany.
– Jestem z pokolenia, które ciągle mierzy się z problemami psychicznymi, dlatego uważam, że dzięki takim tabliczkom, znakom w przestrzeni publicznej, osoby w kryzysie psychicznym dowiadują się, gdzie mogą zwrócić się po pomoc. Jest to mały gest, który także zwraca uwagę na problemy osób w kryzysie samobójczym. Bardzo się cieszę, że ten projekt został sfinansowany z budżetu obywatelskiego, a miasto rozszerzyło jego realizację – wyjaśnia Karol Bąkowski, autor projektu zgłoszonego do budżetu obywatelskiego.
Na tabliczkach nie koniec… W stolicy powołano specjalny zespół, złożony ze specjalistów, który opracował rekomendacje dla miasta w zakresie wsparcia osób w kryzysach życiowych.
– Jednym ze wskazań zespołu było właśnie rozszerzenie zwycięskiego projektu z budżetu obywatelskiego i zawieszenie tabliczek informacyjnych na wszystkich warszawskich mostach. Tak też zrobiliśmy – na wszystkich mostach wiszą od dzisiaj tabliczki z hasłem „Nie rezygnuj z życia” i numerem telefonu, pod którym można uzyskać pomoc o każdej porze dnia i nocy – tłumaczyła podczas konferencji prasowej Aldona Machnowska-Góra, wiceprezydentka m.st. Warszawy.
Życie warte jest dalszej walki
Pomysł aprobują internauci. Jeśli tabliczki ocalą chociaż jedno życie, będzie to ogromny sukces. Może warto się zastanowić nad pomysłem w powiatach nowosądeckim, limanowskim, gorlickim, czy samym Nowym Sączu? Osób w kryzysie emocjonalnym jest coraz więcej, oczekiwanie na pomoc psychologiczną, czy psychiatryczną często trwa kilka miesięcy lub nawet ponad rok… Nie wszystkich stać na pomoc poza świadczeniami na NFZ. Niekiedy z bezsilności, braku nadziei, a także braku konkretnej drogi pomocowej, ludzie decydują się na dramatyczny krok. Może się zdarzyć, że ktoś w ostatnich chwilach swojego życia zauważy tabliczkę z konkretnym numerem ,,pomocowym”. To może być impuls, aby się cofnąć od barierki. Impuls do dania sobie szansy na życie…
Jak tłumaczy psycholog Iwona Kamieńska, w sytuacji, gdy ktoś rozważa, planuje albo już wdraża plan zakończenia życia wystarczy często bardzo niewiele, aby to życie uratować. To „niewiele” to jakikolwiek objaw zainteresowania, życzliwości ze strony drugiego człowieka i choćby mała iskra nadziei, że cierpienie, które stało się podstawą do myśli rezygnacyjnych albo myśli samobójczych, może kiedyś minąć. To nie jest tak, że ludzie, którzy rezygnują ze swojego życia absolutnie nie chcą żyć. Oni przede wszystkim chcą uwolnić się od przytłaczającego ich cierpienia, zagłuszającego wolę życia.
– Dla stanu, w którym się znajdują charakterystyczne jest zjawisko zwane myśleniem tunelowym, czyli myśleniem o wyłącznie jednym dostępnym rozwiązaniu problemu, bez zdolności dostrzegania alternatyw. W myślowym tunelu nie widzimy ani nadziei, że cierpienie minie, ani szans na pomoc, ani konsekwencji naszej decyzji. Wszystko zostaje zdominowane przez bezradność wobec cierpienia i chęć uwolnienia się od niego. Oczywiście najlepszym dawcą iskier nadziei jest życzliwy nam drugi człowiek, ale nie jest możliwe, aby w każdym miejscu gdzie ktoś może próbować odebrać sobie życie postawić na stałe człowieka, który będzie uparcie tłumaczył: hej! To, że teraz czujesz się tak źle, nie oznacza że ten stan będzie trwał zawsze. A skoro nie możemy wszędzie takich ludzi – strażników życia poustawiać na warcie, trzeba szukać alternatyw. Więc może nośnikiem nadziei niech będzie przynajmniej życzliwe słowo. Rozproszenie negatywnych myśli jest pierwszym bardzo ważnym krokiem do celu ratowania życia. Myślę, że te kilka słów z tabliczki umieszczonej na moście ma szansę wyprowadzić niejednego człowieka z ciemnego tunelu. Jestem bardzo za! – mówi z pełnym przekonaniem psycholog Iwona Kamieńska, od lat związana z DTS24.
Liczymy, że ktoś pochyli się nad tym pomysłem i dostrzeże sens wdrażania każdego pomysłu, który może komuś ocalić życie.
WAŻNE!
Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym: 116 123
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
Czynny od poniedziałku do piątku od godz. 14.00-22.00 (połączenie bezpłatne)
Kryzysowe Telefony Zaufania 116 123 i 116 111 powstały z myślą o osobach, które z różnych powodów nie mają możliwości bezpośredniego kontaktu z psychologiem.
Każdy z konsultantów posiada wyższe wykształcenie specjalistyczne – psychologiczne lub pokrewne oraz przeszedł cykl szkoleń z zakresu telefonicznej pomocy psychologicznej.

Czytaj także: Nowy Sącz. Budynek stwarza zagrożenia, a do akcji wkracza Nadzór Budowlany [FILM]


























































































































































































































