Po pociągu retro, który w ubiegły weekend przemierzał Sądecczyznę i powiat gorlicki, zostały tylko fotograficzne wspomnienia. Jeśli komuś już tęskno, to mamy dobrą wiadomość – 11 listopada ponownie na torach pojawi się zabytkowy skład.
Lokomotywa parowa Ty42-107 z 1946 roku ze składem zabytkowych wagonów z lat 30-60. XX wieku w ubiegły weekend ponownie wjechała na tory i przez dwa dni przemierzała trasę łączącą Krynicę-Zdrój, Muszynę, Nowy i Stary Sącz, Grybów, Gorlice i Biecz. Bilety na pociąg wykupione były już kilka miesięcy wcześniej. Niezmiennie fanów kolei nie brakuje.
Na trasie przecinającej Dolinę Popradu na uczestników czekało: 102 km podróży przepięknymi szlakami kolejowymi na pograniczu Polski i Słowacji w malowniczej górskiej scenerii, przejazd przez tunel kolejowy w Żegiestowie o długości 513 metrów, postoje – pikniki promocyjne, regionalny poczęstunek oraz występ zespołów i możliwość zwiedzania atrakcji turystycznych Muszyny: ogrodów sensorycznych, ruin XIV-wiecznego zamku, Parku Zdrojowego Zapopradzie, Ogrodów Biblijnych oraz Muzeum Regionalnego.
Drugi dzień, to była także nie lada gratka dla podróżujących na odcinku Nowy Sącz-Gorlice-Biecz. Tam czekało 16 km trasy liniami kolejowymi 96 i 108 – historycznymi fragmentami Galicyjskiej Kolei Transwersalnej, w tym szczególnie malowniczym odcinkiem Kamionka Wielka – Grybów, nazywany „polskim semmeringiem” z uwagi na niespotykane ułożenie torów w trudnym, górskim terenie.
Czytaj także: Tak w Grybowie przywitali pociąg retro [FOTORELACJA]
Fot. Adrian Maraś















































































































































































































































































































