Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o maksymalnych cenach energii dla samorządów, sektora małych i średnich przedsiębiorstw a także gospodarstw domowych. Ustawa ma chronić odbiorców przed drastycznym wzrostem cen prądu. Na Sądecczyźnie mają skorzystać na tym między innymi: ochotnicze straże pożarne, placówki opieki zdrowotnej i szkoły.
Co dokładnie w praktyce oznacza wprowadzona ustawa? Gospodarstwa domowe po przekroczeniu limitów w 2023 roku zapłacą za prąd nie więcej niż 693 zł za MWh, a samorządy oraz małe i średnie przedsiębiorstwa – 785 zł za MWh.
Anna Łukaszewska – Trzeciakowska (wiceminister klimatu i środowiska) nie ukrywa, że bez tej ustawy tylko w 2023 roku obywatele zapłaciliby za prąd nawet o 200 procent więcej.
– Jedną z podstawowych funkcji państwa jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa, szczególnie w tak trudnym momencie, jak wojna za naszą wschodnią granicą. To też wpływa na zachowania na rynku, jeśli mamy zapewnione podstawowe zasoby – mówi Anna Łukaszewska – Trzeciakowska w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
W najbliższym czasie podejmiemy rozmowy z przedstawicielami sądeckich gmin, aby zweryfikować działanie ustawy w praktyce.
Fot: Rafał Guz
Czytaj także: Mszana Dolna. Maks walczy o życie. Mama chłopca apeluje o pomoc



































































































































































































