Stop nielegalnym rajdom po lesie! Straż Graniczna i sądeckie nadleśnictwa idą na wojnę...

Jazdy na quadach, motocrossach i samochodami terenowymi po lesie, nielegalny wywóz drzewa, kłusownictwo, przemyt towarów i ludzi - z tymi wszystkimi problemami będą wojować ramię w ramię pracownicy nadleśnictw Sądecczyzny i funkcjonariusze Straży Granicznej.

Choć od kilku lat wspólne patrole funkcjonowały już w naszym regionie, dzięki podpisanemu w ostatnich dniach porozumieniu pomiędzy płk Stanisławem Laciugą, komendantem Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, a Janem Kosiorowskim dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, będzie ich więcej, zwiększy się także ich częstotliwość.

- Taka współpraca stanowi dla nas bardzo ogromne wsparcie – mówi Tomasz Romanowski, nadleśniczy z Nawojowej. – Pójdą z nami w teren ludzie świetnie wyszkoleni, dysponujący odpowiednim, specjalistycznym sprzętem oraz doskonale znający teren. No i przede wszystkim, mający znacznie większe niż pracownicy leśni uprawnienia.

Kwestia sprzętu, wyszkolenia i odpowiednich uprawnień ma niebagatelne znaczenie zwłaszcza, że osoby nielegalnie użytkujące zasoby leśne nie czekają spokojnie na wylegitymowanie.

Wspólne patrole są zmotoryzowane, co  ułatwia pościg za sprawcami różnych nielegalnych przedsięwzięć – mówi sierż. sztab. Michał Tokarczyk z Referatu Prasowego KOSG w Nowym Sączu. - Szczególnie tymi, którzy urządzają sobie po lesie nielegalne rajdy quadami, motorami crossowymi i samochodami terenowymi.

Tacy kierowcy po prostu niszczą las i jego zasoby, płoszą zwierzynę, a także stanowią zagrożenie dla turystów, którzy wybierają się do lasu, aby odpocząć w ciszy i spokoju – mówi Tomasz Romanowski.

W naszym regionie współpracę podejmą nadleśnictwa z Nawojowej, Starego Sącza, Piwnicznej – Zdroju, Limanowej oraz Gorlic.

fot.pixabay.com

 

 

zrzutka

Wypowiedz się w tej sprawie