Zmarł legendarny piłkarz i szkoleniowiec Sandecji Nowy Sącz

Zmarł legendarny piłkarz i szkoleniowiec Sandecji Nowy Sącz

Smutna informacja dotarła dzisiaj do kibiców sportu w Nowym Sączu, bowiem zmarł popularny „Pele”, czyli właściwie Czesław Pierzchała. Był wieloletnim zawodnikiem Sandecji, później trenerem i jej wiernym kibicem, a ostatnimi czasy gawędziarzem z zamiłowaniem wspominającym o dawnych dziejach. O jego śmierci poinformował trener Jacek Gomulec w mediach społecznościowych.

Wiadomość okrasił on cytatem, którego autorem był Mahatma Gandhi: „Śmierć jest nie tyle końcem życia, co nowym początkiem.” Takimi słowami pożegnał on postać ważną dla sądeckiego sportu. „Pele” znany był nie tylko z wyczynów na boisku, ale także krzewienia wiedzy historycznej. Trudnej, bo nawiązującej do tematu II Wojny Światowej i obozu Auschwitz, gdzie zamordowano jego ojca – współzałożyciela Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich.

Czesław Pierzchała miał również swoje zaszczytne miejsce w kultowej książce redaktora Daniela Weimera: „A-jak Augustynek, Ż-jak Żabecki: leksykon piłkarzy sądeckich”.

– Sandecji wierny pozostał 21 lat. W tym prawie ćwierćwieczu zaliczył około 600 spotkań w różnych kategoriach wiekowych, w pojedynkach pierwszej drużyny seniorów strzelił przeszło 30 bramek. Pierzchała w 1967 roku przeżył jeden z najpiękniejszych momentów w swoim życiu. Po zwycięstwie 6:0 z Wieczystą Kraków zagwarantował Sandecji awans do II ligi (wtedy najwyższą klasą rozgrywek była I liga). Rozentuzjazmowani kibice na rękach przenieśli zawodników ze stadionu Dunajca na remontowany obiekt przy Alejach Wolności. Tam właśnie odbyła się wielka feta. Karierę zawodniczą zakończył Pierzchała w 1971 roku. Po odstawieniu zawodniczych butów na kołku Pierzchała zajął się pracą szkoleniową – pisał Daniel Weimer.

W przyszłym roku, a dokładnie 18 stycznia „Pele” skończyłby 85 lat.

Czytaj także: Stadion w Nowym Sączu ma być gotowy za osiem miesięcy

fot. Facebook – Czesław Pele

 

 

 

Filmoteka dts24

194 Videos