„Złowrogie siły sterują życiem w Nowym Sączu…”? Samorządowa Karta Praw Rodzin uchylona

„Złowrogie siły sterują życiem w Nowym Sączu…”? Samorządowa Karta Praw Rodzin uchylona

Radni Miasta Nowego Sącza uchylili Samorządową Kartę Praw Rodzin przyjętą 19 listopada 2019, w czasie, gdy PiS dysponowało większością głosów w sądeckim samorządzie. Za wycofaniem dokumentu Ordo Iuris z miejscowego prawa, zagłosowało 13 osób. 9 radnych PiS broniło dokumentu, jednak byli w mniejszości.

Uzasadnienie wniosku o uchylenie uchwały odczytał wiceprezydent Artur Bochenek.

Zważywszy na potrzebę pozyskiwania funduszy dedykowanych samorządom, niezbędna jest konieczność przestrzegania zasad horyzontalnych, wynikających z przepisów unijnych. Zasady te dotyczą równości szans i niedyskryminacji ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę lub pochodzenie etniczne, wyznawaną religię lub światopogląd oraz orientację seksualną. Ta uchwała nie wnosząc żadnych nowych rozwiązań w życie społeczne, wnosi jedynie klimat ideologicznej wojny – przekonywał Artur Bochenek tłumacząc, że istnieje zagrożenie, że Nowy Sącz będzie wykluczony, pomijany przez instytucje decydujące o podziale unijnych funduszy, jeśli Samorządowa Karta Praw Rodzin pozostanie elementem miejscowego prawa. Między innymi dlatego, że nie brakuje opinii, że dyskryminuje rodziny samotnie wychowujące dzieci.

Powrót do tego tematu, który dziś się odbywa, jest właśnie próbą wzniecenia ideologicznej wojny. Ten dokument nikogo nie dyskryminuje. Owszem, gdzieniegdzie podejmowane były uchwały o podobnym tytule, w których pojawiały się elementy dyskryminujące środowiska LGBT, ale w naszej karcie nie ma żadnego odniesienia do żadnych środowisk mniejszościowych. Jedyne ryzyko jakie istnieje, polega na tym, że Komisja Europejska wdrożyłaby procedurę weryfikacyjną, bo ktoś arbitralnie orzeknie, że w naszym prawie lokalnym jest element  dyskryminujący, ale fundusze są wówczas zamrożone. To nie dyskwalifikowałoby naszego wniosku, tylko powstrzymałoby realizację dofinansowania do momentu usunięcia przeszkody. Chcecie stworzyć Komfort pracy technokratom w Brukseli – głosił radny Wojciech Piech.

Od samego początku Samorządowa Karta Praw Rodziny ma wadę nieuczciwego podejścia do tematu. Na sesji, podczas której ją przegłosowano, ogłosiliście 10-minutową przerwę, a po ośmiu minutach przegłosowaliście uchwałę, nie dopuszczając do debaty. Byłem oburzony. Nadmienię, że przez cztery lata nikt się na zapis tej karty nie powołał. Jesteśmy za uchwaleniem sądeckiej karty praw rodzin, opartej nie na uprzedzeniach, tylko na uniwersalnych prawach. Niech to będzie nasza karta, a nie karta Ordo Iuris – mówił Leszek Zegzda.

W obronie Karty Ordo Iuris jako elementu lokalnego prawa, zabrali głos także Michał Kądziołka i Iwona Mularczyk przekonując, że jej zapisy są w istocie tożsame z tym, co zawiera Konstytucja RP.

Michał Kądziołka dociekał, czy inicjatywa wycofania się z Samorządowej Karty Praw Rodzin celowo realizowana jest w takim momencie, w którym na sali obrad brakuje kamer Regionalnej Telewizji Kablowej i alarmował, że docierają do niego sygnały, że nie działa transmisja z sesji.

–  Ja wiem że wyznacznikiem postpandemicznych czasów jest spiskowa teoria dziejów, ale nie jestem w stanie znaleźć logicznego uzasadnienia dla podejrzenia, że jedna ze stacji telewizyjnych nagle, dziwnym trafem nie pojawiła się w ratuszu kiedy my dyskutujemy na ten temat. Transmisja działa. Proszę, bądźmy poważni. Ja stanowczo protestuję przeciwko teoriom typu: „złowrogie siły wykupiły od Elona Muska specjalne urządzenie, które steruje życiem miasta Nowy Sącz… Przepraszam musiałem… – apelował do rozsądku przewodniczący samorządu, dr Krzysztof Głuc.

Znam takich którzy żyją całe życie z kotem. Niech żyją. Ich też nie wolno ich dyskryminować – kwitował swoje argumenty za wycofaniem się z Samorządowej Karty Praw Rodzin radny Leszek Gieniec.

Patrzę na was z politowaniem. Bo co rusz dyskryminujecie jedno z sądeckich osiedli, a doszukujecie się dyskryminacji w Samorządowej Karcie Praw Rodziny. Dlaczego właśnie dzisiaj toczy się ta dyskusja? Obliczyliście sobie dokładnie głosy, wiedząc, że nie będzie jednej z naszych koleżanek i wykorzystując tę sytuację zrobiliście wrzutkę!  Czy konsultowaliście ten projekt z przedstawicielami parafii? Z proboszczem? Wnoszę o odesłanie tego projektu do wnioskodawcy – grzmiała radna Teresa Cabała.

Bardzo proszę o nie promowanie spiskowych teorii – ponawiał apel doktor Krzysztof Głuc.

Gdy radny Prokopowicz zwrócił publicznie uwagę, że „najwięcej do powiedzenia w tej materii mają radni, którzy nie mają rodzin i dzieci”, nie wytrzymał Grzegorz Fecko.

I właśnie dlatego nie powinny powstawać takie dokumenty, żeby nie dyskryminować ani tych, którzy mają rodziny, ani tych, którzy nie mają dzieci. W 2019 roku był to temat zastępczy i polityczny i dziś jest takim nadal. Naprawdę uważacie, że to, o czym dziś tak długo debatujemy, to jest to główny problem sądeckich rodzin? Przywołujecie sobór nicejski, przywołujecie Konstytucję, a wystarczyłoby działać w myśl zasady: „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Kiedy was słucham, serce mnie boli.  Słowo to nie przemoc? Posłuchajcie sobie dziś swoich własnych słów…. I nie mieszajmy tego z chrześcijaństwem, proszę – apelował radny z Przetakówki.

O godzinie 19.30 – po ponad trzech latach obowiązywania, Karta Ordo Iuris została w Nowym Sączu uchylona.

ikona strony głównej dts24

Share on twitter
Share on facebook