Dawid J. wpadł w szał, zaatakował 44-letniego krewnego siekierą, wybił osiem szyb w oknach, uszkodził drzwi wejściowe i tarasowe, a żeby tego było mało – zwyzywał policjantów i groził im, że ich zabije. Sceny jak z filmu, finał za kratami. Sędzia nie miał wątpliwości, co zrobić z agresorem.
Wobec 28-latka Sąd Rejonowy w Limanowej zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.
– Dawid J. jest podejrzany o kierowanie gróźb karalnych pozbawienia życia oraz uszkodzenia ciała 44-letniego mężczyzny. Używał przy tym niebezpiecznego narzędzia w postaci siekiery. Uszkodził mienie oraz skierował pod adresem interweniujących policjantów słów powszechnie uznanych za obelżywe, a także gróźb karalnych pozbawienia życia i zdrowia – relacjonuje prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Do zdarzenia doszło 16 marca w Limanowej. Wówczas do komendy dotarło zgłoszenie z prośbą o interwencję. Mieszkaniec Limanowszczyzny wpadł dosłownie w szał, przyjechał na posesję krewnego, groził mu, że go zabije, w ręce trzymał siekierę. Jego agresja nie miała granic – siekierą wybił osiem szyb w oknach domu, w drzwiach tarasowych, zniszczył drzwi wejściowe oraz uszkodził elektroniczny dzwonek domowy z kamerą. Straty wyliczono na 20 tysięcy złotych. Kiedy przyjechała policja, 28-latek znieważał słowami funkcjonariuszy i groził, że ich zabije.
Czytaj także: Wiśniowski, Cechini i Florek w Radzie Biznesu przy Prezydencie RP


























































































































































































































