Zakrwawiony mężczyzna zatrzymał radiowóz i wołał o pomoc

Sądeccy policjanci wracali wczoraj w godzinach szczytu z interwencji. Gdy przejeżdżali zakorkowaną ulicą Węgierską, z samochodu jadącego przed nimi wyskoczył przerażony mężczyzna i prosił o pomoc w dotarciu do szpitala. Jego ręka była cała we krwi.

Okazało się, że 35-latek ciął deski na pilarce koło domu. Nagle jedna z desek odprysła, a ręka mężczyzny trafiła na ostrze. Choć dłoń została zabandażowana, to jednak wciąż krwawiła. Jeden z członków rodziny postanowił zawieźć pechowca do szpitala. Sprawy nie ułatwiał jednak korek na ulicy Węgierskiej.

- Policjanci natychmiast wzięli 35-latka do radiowozu i przy użyciu sygnałów świetlno-dźwiękowych szybko przetransportowali do placówki medycznej. Na miejscu lekarze stwierdzili, że mężczyzna amputował część kciuka, jednak krwawienie zostało zatamowane, a on sam opatrzony - relacjonuje Iwona Grzebyk-Dulak, oficer prasowa KMP w Nowym Sączu. - Funkcjonariusze życzą mu powrotu do zdrowia.

fot. ilustr. KMP w Nowym Sączu

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie