Znacie to?
Przychodzi koń do baru i zamawia małe piwo. Wypija, płaci i wychodzi. Oniemiały klient szepce do barmana:
– Panie, nie dziwi to pana?
– Trochę dziwi, bo zwykle brał duże.
Wielce Szanowny Panie Przewodniczący Rady Miasta Nowego Sącza, Wysoka Rado,
niedawno polska scena kabaretowa poniosła ogromną stratę. Odeszła Joanna Kołaczkowska. Została pustka, której niczym nie uda się już wypełnić – komentowano. Błądzono. Wysoka Rada z powodzeniem wypełnia ten brak. Jak wiadomo kabareciarze mogą nawijać na każdy temat. Nawet o tym, o czym nie mają zielonego pojęcia. Ale oni to robią dla jaj. I dla pieniędzy. Wysoka Rada identycznie. Jaja robi sobie z nas i jeszcze bierze za to pieniądze. Czyli kabaret. We wtorek o małym piwie na stadionie Sandecji, dyskutowali ludzie, z których większość nigdy nie była na meczu piłkarskim. Niektórzy nawet nie wiedzą, po ilu się charata w gałę. Wiedzą za to z absolutną pewnością, że na stadionie nie należy podawać alkoholu. A wiadomo, że Wysoka Rada jest nieomylna.
Tak się złożyło, że z braku bardziej ambitnych zainteresowań od lat wycieram trybuny na przeróżnych stadionach Polski i Europy. Zatem w przeciwieństwie do większości składu Wysokiej Rady, widziałem, jak to robią inni. Na dziesiątkach stadionów. Byłem w Rio, byłem w Bajo… Wymieniał nie będę, bo nam sesji nie wystarczy. Co widziałem? Na wszystkich obiektach podczas meczów dostępny był alkohol. I na żadnym alkohol nie był przyczyną kłopotów. Alkohol to zresztą komplement na wyrost. Zwykle to ciecz powstała z płukania beczek po prawdziwym piwie. Berbelucha, którą toastu za zdrowie Wysokiej Rady bym nie wypił. Ale są też na polskich stadionach takie miejsca, gdzie podawane są wykwintne drinki oraz najlepsze whisky. I co? No właśnie nic.
Ale żeby wiedzieć na czym ta zabawa polega, najpierw trzeba pójść na mecz. Wysoka Rada nie może tego wiedzieć, ale tradycja chodzenia na mecze swojej drużyny jest rytuałem – nazwijmy to – kulturowym. Są takie miejsca, gdzie ludzie spotykają się na długo wcześniej, piją piwo, gadają i śpiewają z kumplami, z którymi chadzają tam razem od 20 albo i 40 lat. A potem idą na stadion i robią to samo. Później przez tydzień są w euforii po wyrzucie endorfin, albo w pomeczowej depresji. I nawet w miejscach gdzie 20 albo 30 tysięcy ludzi piło piwo na trybunach, nic złego z tego nie wynikało. Ale tylko ci, którzy nie chodzą na piłkarskie mecze mają o tej rozrywce wyobrażenie, że jest niegodną radnego, bo po stadionie biegają bandy pijanych dzikusów z nożami w zębach. Nic bardziej błędnego. Na stadion, na którym bywam najczęściej, zjeżdżają nie tylko z Małopolski autobusy pełne młodych zawodników z akademii futbolowych, przyjeżdżają ministranci z księdzem-szalikowcem i całe rodziny z dziećmi. To uzależnienie od bywania na stadionie często zresztą przechodzi w genach na kolejne pokolenia.
Pierwszy i ostatni raz zdziwiony alkoholem na trybunach byłem 10 grudnia 2002 w Gelsenkirchen, gdzie na ultranowoczesnym stadionie przypominającym szklany wieżowiec, balowało przy piwie 50 tysięcy Niemców. Balowało oczywiście do momentu, kiedy im Wisła Kraków nie zrobiła powtórki spod Grunwaldu. 48 tysięcy wyszło ze stadionu przed końcem spektaklu, nie dopijając piwa, które nawarzył ich manszaft.
Wysoka Rado Miasta, stadion to nie filharmonia. To raczej teatr, gdzie piwo jest elementem spektaklu odgrywanego przez 22 aktorów. Lepiej je sprzedawać na miejscu w sposób kontrolowany przez organizatora, niż bawić się w chowanego szukając wódki wnoszonej w majtkach przez kibiców. A gdyby Wysoka Rada wybierała się na wakacje do Hiszpanii, to polecam stadion Sportingu Gijon. Wysoka Rada nie musi się nawet na mecz fatygować, wystarczy wejść do jednego z barów wkomponowanych w bryłę stadionu. Można tam zapytać kibiców dlaczego przesiadują godzinami przed i po meczu? Jacyś dziwni ci Hiszpanie. Ich kibice beczkami piją wino i piwo, a oni i tak wygrywają mistrzostwa świata albo Europy. My za to jesteśmy mistrzami kabaretu.
Wojciech Molendowicz
Czytaj też:
Stadion Sandecji bez prohibicji. Zdecydował jeden głos w miejskiej radzie

























































































































































































































