Wrota czasu zostaną otwarte. Baszta Kowalska odkrywa swe tajemnice

Wrota czasu zostaną otwarte. Baszta Kowalska odkrywa swe tajemnice

Historic stone fortress wall with battlements, Polish flag, and lush green surroundings.

Istnieją w Nowym Sączu miejsca, w których czas zdaje się zwalniać, a echa dawnych wieków wciąż przenikają do dzisiejszej rzeczywistości. Jednym z nich jest Baszta Kowalska, czyli jedyna ocalała strażniczka dawnej potęgi sądeckiego zamku. Już wkrótce ten milczący świadek historii ponownie przemówi, otwierając swe wnętrza dla zwiedzających.

Zanim jednak klucze zazgrzytają w bramach, a turyści odwiedzą odrestaurowany w zeszłym roku zabytek, warto zatrzymać się na chwilę. Obecnie, w ciepłe kwietniowe wieczory, zachodzące słońce oblewa surowe mury baszty złotym blaskiem, przypominając o czasach jej największej chwały. To idealny moment na spacer i spojrzenie na zabytek z nowej perspektywy, zanurzając się w jego dziejach, które tak obrazowo dokumentuje Zbigniew Maciejowski, historyk „Rocznika Sądeckiego”.

Potężne, grube mury i wąskie otwory strzelnicze przypominają, że Baszta Kowalska była przede wszystkim nieustępliwym obrońcą miasta – podkreśla wiceprezydent Artur Bochenek w rozmowie z redakcją DTS24. – Przetrwała potop szwedzki oraz dekady zapomnienia, by dziś, po starannej rekonstrukcji, znów dumnie górować nad okolicą.

Gospodarz miasta zapowiada, że zabytek zostanie udostępniony mieszkańcom wraz z końcem maja: – Niebawem ten pomnik architektury pozwoli nam, niczym dawnym strażnikom, podziwiać z murów panoramę Nowego Sącza. Baszta stanie się również przestrzenią ekspozycyjną, gdzie bezcenne artefakty opowiedzą o dawnych losach regionu. Pamiętajmy, że to coś więcej niż kamień i zaprawa. To serce naszego dziedzictwa, które znów zaczyna bić mocniej – argumentuje.

Czytaj także: Tak wygląda Młyn Jezuicki w środku. Są tam rzeczy, które zaskakują…

fot. DTS24

Filmoteka dts24

196 Videos