W połowie czerwca Sądecczyzną wstrząsnęła informacja o płonącym kościele Świętej Heleny. XVII-wieczny obiekt został zniszczony, a co do jego przyszłości pojawiały się wątpliwości i opracowywane były ekspertyzy. Dzisiaj już wiemy, że zabytkowa świątynia będzie remontowana.
– Na podstawie wyników ekspertyzy stwierdzono, iż stan techniczny kościoła jest zły. Konstrukcja drewniana dachu oraz pokrycie dachu uległy zniszczeniu. Zniszczeniu uległy również niektóre ściany. Istnieje jednak możliwość przeprowadzenia praz remontowo-budowlanych przywracających przedmiotową konstrukcję do stanu sprzed pożaru – poinformował Sebastian Stanik, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
Budynek udało się uratować i zapewne będzie mu przywrócony odpowiedni blask dla przyszłych pokoleń. Problem pojawia się jednak w kontekście zabytkowego wyposażenia świątyni. – Natomiast zabytki ruchome, które znajdowały się we wnętrzu kościoła, prawie całkowicie uległy zniszczeniu. Mogą zostać jedynie odtworzone z wykorzystaniem nielicznych ocalałych fragmentów oryginałów – dodał przedstawiciel urzędu.
Jak będą przebiegać prace nad remontem kościoła, a także stworzeniem jego nowego wnętrza, to jest jeszcze na etapie wstępnych planów. Parafianie wielokrotnie deklarowali pomoc w tej kwestii, powstawały nawet celowe zbiórki pieniędzy na tacę.
Foto: Michał Śmierciak
Czytaj także: Minęło sto lat od śmierci człowieka, który zbudował nam Stare Miasto





























































































































































































































































































































