Wielkie wymieranie dotarło na Sądecczyznę. Koniec mitu demograficznej zielonej wyspy

Wielkie wymieranie dotarło na Sądecczyznę. Koniec mitu demograficznej zielonej wyspy

Polska się kurczy, a my razem z nią. Według najświeższych danych Głównego Urzędu Statystycznego podsumowujących rok 2025, w kraju ubyło ponad 167 tysięcy osób z samego tylko ujemnego przyrostu naturalnego. Południe Małopolski, do niedawna bastion wielodzietności i demograficznego optymizmu, również zaczyna powoli tonąć. Choć gmina Limanowa i „obwarzanek” Nowego Sącza wciąż stawiają opór, sam Nowy Sącz, Gorlice i uzdrowiska już dołączyły do ogólnopolskiej stypy.

Gorlice wymierają

Dane za 2025 rok nie pozostawiają złudzeń. W samym tylko mieście Gorlice odnotowano zatrważający bilans: 98 urodzeń i aż 303 zgony. Daje to przyrost naturalny na poziomie minus 205 osób. Do tego dochodzi „głosowanie nogami”… z miasta wyprowadziło się o 121 osób więcej, niż się wprowadziło.

Sądeczanie uciekają

Miasto Nowy Sącz (niecałe 80 tys. mieszkańców) wpisuje się w najgorsze ogólnopolskie trendy miejskie. Liczba zgonów (768) zdecydowanie przewyższa liczbę narodzin (570). Jesteśmy 198 osób na minusie z samego tylko ruchu naturalnego.

Ale to nie śmierć wyludnia stolicę regionu najbardziej, lecz ucieczka mieszkańców. Saldo migracji dla miasta wynosi -230. Teoretycznie można by to zrzucić na zjawisko suburbanizacji (ucieczkę z miasta do domów na przedmieściach). Problem w tym, że nawet jeśli uciekają, to często nie do gminy Chełmiec czy Nawojowej, ale opuszczają Sądecczyznę w ogóle, szukając perspektyw w Krakowie czy za granicą. Dla porównania, sąsiedni powiat nowotarski (Podhale) potrafi zatrzymać swoich mieszkańców znacznie skuteczniej – ich ujemne saldo migracji to zaledwie 73 osoby.

Cichy zwycięzca: Podegrodzie

W gąszczu statystyk na gwiazdę wyrasta gmina Podegrodzie. Z jednej strony mamy tam mocny, dodatni przyrost naturalny (+49 osób), z drugiej – w 2025 roku zanotowano tam największy napływ nowych mieszkańców w całym powiecie (+52). Ludzie uciekają z miasta do Podegrodzia, szukając własnego kawałka trawnika. Zjawisko to widać też w gminach Łukowica czy Korzenna: one jako jedne z nielicznych potrafią jeszcze przyciągać, zamiast tracić.

Słopnice – tradycyjnie anomalia

Według gminnej tabeli GUS dla 2025 roku w Słopnicach mieszkało 7054 osób. Urodziło się 80 dzieci, zmarły 43 osoby. Przyrost naturalny wyniósł więc +37 osób, czyli +5,25 na 1000 mieszkańców.

To najwyższy wskaźnik przyrostu naturalnego wśród właściwych gmin Małopolski w tabeli GUS.

Dla porównania:

  • Słopnice: +5,25 na 1000 mieszkańców,
  • Nawojowa: +4,17,
  • Łabowa: +4,14,
  • Laskowa: +4,05,
  • Podegrodzie: +3,57.

Jest jednak haczyk: saldo migracji w Słopnicach było ujemne i wyniosło -10 osób. Czyli dzieci się rodzą, ale część mieszkańców odpływa. Mimo tego suma przyrostu naturalnego i salda migracji pozostaje dodatnia: +27 osób.

Polska się kurczy, a sądeckie powiaty niezdecydowane

Polska kurczy się demograficznie. W 2025 roku w kraju urodziło się 238 264 dzieci, a zmarło 405 747 osób. Różnica jest bezlitosna: minus 167 483 osoby. Na każde 1000 mieszkańców przyrost naturalny wyniósł -4,48.

Na tym tle południowa Małopolska z lupą na powiaty wypada ciekawie, ale mocno niejednolicie. Powiat limanowski miał najlepszy przyrost naturalny w Małopolsce, powiat nowosądecki był trzeci. Pomiędzy nimi znalazł się tylko powiat wielicki, silnie korzystający z sąsiedztwa Krakowa.

Jednostka Ludność na koniec 2025 r. Urodzenia Zgony Przyrost naturalny Saldo migracji
powiat nowosądecki 214 457 1 773 1 680 +93 -380
Nowy Sącz 79 416 570 768 -198 -230
powiat limanowski 131 480 1 257 1 089 +168 -236
powiat gorlicki 103 725 587 1 034 -447 -356

Najlepiej wygląda powiat limanowski. W 2025 roku urodziło się tam 1257 dzieci, a zmarło 1089 osób. To daje +168 osób przyrostu naturalnego, czyli +1,28 na 1000 mieszkańców. W warunkach ogólnopolskiego niżu demograficznego to wynik niemal egzotyczny.

Powiat nowosądecki również jest na plusie: 1773 urodzenia, 1680 zgonów, przyrost naturalny +93. Wskaźnik jest niższy niż w limanowskim, ale nadal dodatni: +0,43 na 1000 mieszkańców.

Najtrudniejszy obraz daje powiat gorlicki: 587 urodzeń i 1034 zgony. Naturalny bilans to -447 osób, a saldo migracji dodatkowo wynosi -356. To już wynik bardzo bliski ogólnopolskiemu tempu demograficznego ubytku.

Limanowszczyzna liderem Małopolski

Jeśli spojrzeć na wszystkie powiaty Małopolski, najlepsze wyniki przyrostu naturalnego w 2025 roku miały:

Miejsce Powiat Przyrost naturalny na 1000 mieszkańców
1 limanowski +1,28
2 wielicki +1,13
3 nowosądecki +0,43
4 bocheński -0,26
5 Kraków -0,49

To pokazuje dwa różne modele „demograficznego oporu”. Powiat wielicki rośnie także dzięki migracji i krakowskiemu promieniowaniu. Limanowski i nowosądecki trzymają się przede wszystkim ruchem naturalnym, czyli nadal rodzi się tam relatywnie dużo dzieci.

Dla porównania: powiat nowotarski, czyli jeden z najbliższych sąsiadów po stronie Podhala, miał już wynik ujemny: 1505 urodzeń, 1642 zgony, przyrost naturalny -137. Powiat tatrzański: 479 urodzeń, 584 zgony, przyrost -105. Czyli nawet Podhale, często kojarzone z silną strukturą rodzinną, w danych za 2025 rok nie wygląda tak mocno jak Limanowszczyzna i ziemia sądecka.

W Tarnowie gorzej niż w Sączu

Porównanie z Tarnowem jest dla Nowego Sącza częściowo pocieszające, choć trudno tu mówić o komforcie.

Nowy Sącz miał w 2025 roku 570 urodzeń i 768 zgonów, czyli przyrost naturalny -198. Tarnów miał 540 urodzeń i 1108 zgonów, czyli aż -568. W przeliczeniu na 1000 mieszkańców Nowy Sącz miał przyrost naturalny -2,49, Tarnów -5,59.

Tarnów wypada też gorzej migracyjnie. Ogólne saldo migracji w Nowym Sączu wyniosło -230 osób, w Tarnowie -330 osób.

Tykająca bomba na rynku pracy

Z danych GUS wyłania się jeszcze jeden, kluczowy wskaźnik: obciążenie demograficzne. Ile osób w wieku poprodukcyjnym (emerytów) i przedprodukcyjnym (dzieci) przypada na 100 osób w wieku produkcyjnym? Dla podregionu nowosądeckiego wskaźnik ten wynosi 71. Jesteśmy niemal idealnie w średniej krajowej (72) i niepokojąco wyżej niż średnia dla całej Małopolski (69).

To sygnał alarmowy dla lokalnych włodarzy i przedsiębiorców. Pula rąk do pracy kurczy się szybciej, niż zdążyliśmy się do tego przygotować. Młodzi uciekają, a odsetek seniorów rośnie lawinowo.

Źródło danych: GUS, „Ludność. Stan i struktura oraz ruch naturalny w przekroju terytorialnym w 2025 r. Stan w dniu 31 grudnia”, tablice przeglądowe III i IV.

Tabele ze szczegółowymi danymi znajdziesz TUTAJ

Czytaj też:

GUS pokazał coś ważnego: połowa pracujących zarabia mniej niż 7907 zł brutto

Filmoteka dts24

195 Videos