Wiceprezes firmy Wiśniowski: Trzeba zachować spokój

Wiceprezes firmy Wiśniowski: Trzeba zachować spokój

Rozmowa z Maciejem Rysiem – wiceprezesem zarządu firmy Wiśniowski

– Czy to co obecnie dzieje się w ekonomii polskiej i światowej jest powodem do paniki, czy patrzy Pan na sytuację spokojnie?

– Sytuacja rzeczywiście jest trudna, ale podstawą jest właśnie zachowanie spokoju. Jest wiele czynników, które podnoszą ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. Wymaga to wnikliwych analiz i przemyślenia decyzji kilkukrotnie, zanim się je ostatecznie podejmie.

– Sytuacja wymaga czujności od tych, którzy prowadzą biznes, ale też od wszystkich, którzy muszą każdego dnia liczyć pieniądze.

– Każdy z nas, jak sądzę, prowadząc gospodarstwo domowe, też w obecnej sytuacji zachowuje pewną ostrożność i analizuje to, co się dzieje. Tym bardziej w dużych firmach wymaga to wielu wnikliwych analiz. W zasadzie odkąd rozpoczął się ten trudny okres, czyli od czasu pandemii, która wybuchła w 2020 roku, wymagana jest od nas bardzo duża elastyczność w działaniu. Jak do tej pory się to sprawdzało, ale teraz mamy inną wersję tych wstrząsów gospodarczych.

– Panika związana z pandemią zniknęła tak szybko jak się pojawiła?

– I tak, i nie. Na początku to faktycznie była panika, nikt nie wiedział, jak sytuacja się potoczy. Natomiast później nastroje falowały, jak kolejne fale pandemii. Było zamrażanie, rozmrażanie gospodarki, kolejne lockdowny i trzeba się było do tego dostosować. Dzisiaj funkcjonujemy normalnie. Natomiast to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą i te wszystkie wstrząsy na rynkach zarówno surowców jak i pieniądza oraz pracy, to niestety jest już poważniejszy etap.

– Jeśli dziś będziemy używać słów: kryzys, panika, inflacja, ciężkie czasy, spadek sprzedaży, to nie przyłożymy ręki do pogłębienia złych nastrojów wśród konsumentów? (…)

Przeczytaj całą rozmowę w najnowszym DTS (bezpłatnie pod linkiem):

Share on twitter
Share on facebook