Walki o niepodległość z Bobową w tle

Walki o niepodległość z Bobową w tle

– Od dzisiaj nazwa „ulica Bohaterów Bobowej” stanie się mniej anonimowa, a płyty nagrobne na bobowskim cmentarzu będą przemawiać do nas życiorysami nietuzinkowych ludzi, którzy zasłużyli na miano bohaterów – recenzuje najnowszą książkę Barbary Kowalskiej Wacław Ligęza, burmistrz Bobowej.

W stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości rodowita bobowianka Barbara Kowalska postanowiła uczcić pamięć o ludziach, którzy w wyjątkowy sposób zapisali się w historii miasta. „Walki o niepodległość z Bobową w tle, czyli rzecz o Bobowskich Bohaterach” to wydanie, które nie kończy się wraz z ostatnim zdaniem. Autorka zachęca czytelników do kontynuacji tego dzieła, do szukania i odkrywania innych ludzi, którzy urodzili się w Bobowej bądź w jakiś sposób ich losy splatały się z tą miejscowością, i którzy zasłużyli się ojczyźnie. Choć w książce widnieje przeszło sto nazwisk, autorka zdaje sobie sprawę, że nie wie o wszystkich.

– O tych, których napisałam, też nie wiem wszystkiego – przyznaje, zwracając się do czytelników, by na ile są w stanie, uzupełniali tę wiedzę.

Barbara Kowalska sama latami zbierała materiały do swojej książki. Choć kiedy zaczęła to robić, nie sądziła, że ją w ogóle wyda. Opowiada, że jej rodzinny dom był zawsze pełen ludzi i wspomnień.

– Rodziców odwiedzały przeróżne osoby. Godzinami potrafili rozmawiać, opowiadając swoje historie, ale i historie miasta od najdawniejszych czasów. Razem z bratem i siostrą byliśmy zawsze wolnymi słuchaczami. Siłą rzeczy przesiąkaliśmy tą historią, więc któregoś dnia uznałam, że ci ludzie i rzeczy, o których mówią, są na tyle ciekawe, że muszę zacząć to dokumentować – mówi Barbara Kowalska.

Założyła teczkę i zaczęła gromadzić w niej przeróżne materiały – od zdjęć po wycinki prasowe. Kiedy zbliżała się setna rocznica odzyskania niepodległości, uznała, że może w końcu zrobić z nich użytek.

Autorka swą opowieść zaczyna w 1339 roku, od wspomnienia Gryfitów i Bobowskich, założycieli miasta, a kończy na roku 1998r. Wówczas zmarł ks. Jana Czuba, który przez cztery lata posługiwał w Bobowej.

– Podobnie jak wielu naszych bobowskich bohaterów był uczestnikiem dwóch wojen i oddał życie. Swoją książkę zatytułowałam „Walki o niepodległość z Bobową w tle…” Nie ograniczam się tylko do walk o niepodległość Polski  – pisze Barbara Kowalska.

Ks. Jan Czuba walczył bowiem w dwóch wojnach plemiennych na terenie Konga.

Najwięcej miejsca autorka poświęca jednak bobowianom, którzy brali udział w I i II wojnie światowej, walcząc o niepodległość Polski. Nie brakuje wśród nich członków jej rodziny.

Z kart książki dowiadujemy się, że jej dziadek Stanisław Kowalski miał w Bobowej swój warsztat masarski. W czasie I wojny światowej został powołany do 32. Pułku Piechoty Obrony Krajowej w armii austriackiej i skierowany na front rosyjski na Wołyń. Pod Sokalem ciężko zachorował. Przeniesiono go do Nowego Sącza, gdzie do końca wojny służył w ochronie kolei. Jak pisze jego wnuczka, „Trwałym następstwem służby wojskowej i choroby była nieuleczalna astma”. Stanisław Kowalski zmarł w1931 roku.

Jego czterej synowie również służyli ojczyźnie. Byli oficerami I Pułku Strzelców Podhalańskich w Nowym Sączu. Niestety z wojny powróciło tylko dwóch. W tym jeden – Aleksander Kowalski tak chory, że zmarł niebawem w Nowym Sączu.

Stanisław Kowalski wyruszył na wojnę z IV Pułkiem Legionów i walczył w rejonie Borowej Góry k. Piotrkowa Trybunalskiego w armii „Łódź”, w ugrupowaniu gen. Wiktora Thome’a, z którym doszedł do Modlina. Nie wiadomo, kiedy został ranny. Zmarł 25 września 1939 r. w Warszawie i został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim.

Kolejny z braci Kazimierz Kowalski zginął pod ścianą śmierci w obozie w Oświęcimiu 29 września 1942 r.

II wojnę światową przeżył więc tak naprawdę jedynie ojciec autorki Mieczysław Kowalski ps. „Robak” i „Kogut”. Córka przytacza na łamach książki fragmenty jego pamiętnika, w którym zapisał między innymi wspomnienia walki pod Hołoskiem, gdzie, mimo odniesionych poważnych ran, zdołał udaremnić Niemcom odstrzał z KM. Gdy powrócił do Bobowej, włączył się w działania Armii Krajowej. Za przynależność do AK był wielokrotnie prześladowany i więziony.

Na kartach książki niewiele znalazło się kobiet, niemniej dla autorki równie ważną rolę, co jej dziadek, ojciec czy wujowie odegrała babcia Maria. Barbara Kowalska przyznaje, że kobiety to cisi bohaterowie walki o wolność. Nie wymienia ich jednak zbyt wiele, bo ich życiorysy były podobne. Nie umniejsza jednak ich roli.

– Bo czyż nie jest bohaterstwem żyć i działać, choć wojna zabiera ci najpierw męża, a później synów? Zostają wdowy, wnuki pogrążone w smutku, żalu i trzeba się nimi zająć. To wielki patriotyzm – mówi Barbara Kowalska. – I dla jasności dodam, że ja między słowem patriota i bohater stawiam znak równości.

Projekt Nasza Niepodległa realizowany jest w ramach projektu FIO Małopolska Lokalnie. Południe, dofinansowanego z Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY
Play Video about Ewa Novel

Finał Szansy na sukces tuż, tuż. Co jeszcze przed Ewą na parę godzin przed jej wystąpieniem ?

Play Video about Ewa Novel w Szansie na sukces

Ostatnie przygotowania Ewy do finału Szansy na sukces. Zobacz co tam się działo…  Dostępne tylko u nas 😉 

Play Video about Jubiler Sezam Nowy Sącz

Jubiler Sezam – majówka rabatów

Temat dnia

BIZNES MISJA

Najczęściej wyświetlane

Reklama

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.