Wacław Jagielski: na styku szeptów jawa wtapia się w marzenia ...

Malarstwo i poezja, obraz i słowo były powodem zachwytów podczas sobotniego wieczoru autorskiego Wacława Jagielskiego, znanego sądeckiego artysty malarza, konserwatora dzieł sztuki i poety. "Na styku szeptów" to to tytuł jego ostatniego albumu malarstwa zawierającego także zbiór wierszy artysty. Zaprezentowane one zostały podczas niezwykłego spektaklu/widowiska w Auli PWSZ w Nowym Sączu.

- Malarstwo, poezja, sztuka to jest taki pretekst do kochania - mówi Wacław Jagielski. - To coś, co nas uwrażliwia, to coś, czym chcemy się podzielić z drugim człowiekiem. Bo cóż jest warta sama sztuka dla sztuki ... Zawsze musi być odbiorca.

Artysta podkreśla, że w jego sztuce szczególną rolę odgrywa Bóg, ojczyzna, rodzina - żona i dzieci.

-Dzięki Bogu, mogę kochać prawdziwie, mogę odczuwać piękno, mogę się cieszyć moją kochaną żoną. To miłość trzyma człowieka tutaj, na ziemi. Bez miłości życie staje się puste, bezsensowne, nie ma motywacji. Dlatego dziękuję Bogu, że mam wspaniałą rodzinę, żonę i trzech synów.

Sobotni spektakl będący reżyserskim debiutem sądeckiego twórcy stanowił nie tylko okazję do zapoznania się z bogatą twórczością malarską i poetycką Wacława Jagielskiego, ale także pozwolił młodym artystom współtworzącym poetycko - malarskie widowisko  na zaprezentowanie swoich wokalnych, muzycznych i tanecznych umiejętności. Na scenie Auli PWSZ pojawiło się ponad 25 osób, które wspólnie z bohaterem wieczoru przeniosło widzów w świat słów i obrazów.

fot. Tatiana Biela

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie