W ratuszu trwa wojna o... nieczystości

Radni Miejscy chcą zmian. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej poinformowali, że przygotowany został przez nich projekt dotyczący uchylenia uchwały w sprawie obowiązkowej zryczałtowanej opłaty za wywóz nieczystości płynnych. Obowiązująca opłata w wysokości 117 złotych od gospodarstwa domowego  uznawana jest przez grupę sądeczan za niesprawiedliwą ze względu na to, że nie uwzględniano w niej rzeczywistego zużycia.

-Mieszkańcy sygnalizowali, że opłata jest krzywdząca dlatego, że niektórzy nie mają możliwości wpiąć się do kanalizacji, a w związku z tym opłata została im podniesiona. Wychodząc na przeciw mieszkańcom postanowiliśmy uchylić tę uchwalę i dać ją do ponownej konsultacji - mówiła Iwona Mularczyk

Zdaniem Artura Czerneckiego uchwała została wprowadzona dlatego, że poprzedni radni zostali wprowadzeni w błąd, a jej skutki są negatywne dla najuboższych.

-Jest to krzywdząca uchwała, która uderza w osoby, które muszą zapłacić tę kwotę bez względu na ilość nieczystości. Prawda jest taka, że wielokrotnie szamba oczyszczane są na siłę pomimo, że są praktycznie puste. Ale każdy musi zapłacić za dojazd i wywóz 117 złotych. Nie możemy na to pozwolić.

Radni na czele z przewodniczącą i jej zastępcą zaproponowali, aby opomiarować nieczystości płynne.  Jak zaznaczyli - wprawdzie w niektórych przypadkach uchwała przyniosła konkretny rezultat i zmusiła do podpięcia się do kanalizacji, ale wciąż są tacy, którzy nie mają takiej możliwości.

- Jeżeli nie ma możliwości podpięcia się do kanalizacji to nie jest wina mieszkańców tylko niestety miasta - dodaje Artur Czernecki

Zgodnie z obietnicą radni będą chcieli wypracować kompromis, aby mieszkańcy płacili za realne zużycie.

 

 

WIŚNIOWSKI3

Wypowiedz się w tej sprawie