W Maszkowicach pali się zbyt często. Jest pomysł: powołać romską młodzieżową drużynę pożarniczą

Przejeżdżając przez Maszkowice w gminie Łącko, nie sposób nie zauważyć osiedla romskiego na granicy z Jazowskiem, do którego administracyjnie należy większa część osady.  Jego początki sięgają połowy ubiegłego wieku. Nieopodal drogi wojewódzkiej widać liczne baraki, kontenery mieszkalne, przybudówki. Bliżej jezdni dostrzec można hałdy spalonych śmieci i złomu. Jest nawet wrak samochodu. Pożary, do których dochodzi w tamtym miejscu, niepokoją okolicznych mieszkańców.  – Czy mogliby się państwo przyjrzeć sprawie płonących śmieci na osiedlu romskim w Maszkowicach? Systematycznie dochodzi tam do takich sytuacji. Co o tym sądzi wójt gminy Łącko? – pyta w mailu do redakcji dts24 pan Stanisław, mieszkaniec okolicy.

Interwencje

Do połowy maja strażacy wyjeżdżali 11 razy do pożarów w Maszkowicach. Dwa z nich określili jako ,,pożar śmieci”, a w pozostałych przypadkach płonęły trawy, łąki, krzewy. W tym samym okresie rok wcześniej było 8 takich zdarzeń, natomiast w całym 2020 roku strażacy gasili w Maszkowicach 12 pożarów.

– Na terenie miejscowości Maszkowice od 1 stycznia do 10 maja br. odnotowaliśmy 11 zgłoszeń dotyczących niewłaściwego spalania odpadów. Pięć z tych zgłoszeń potwierdziło się. W jednym przypadku sprawca został ukarany mandatem karnym. W czterech przypadkach prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie z art. 191 ustawy o odpadach – informuje podkom. Justyna Basiaga z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu.

Jak wyjaśnia, za taki czyn grozi mandat do 500 zł, kara aresztu lub grzywny do 5000 zł wymierzana przez sąd. Do 10 maja policjanci odnotowali też 5 interwencji związanych z wypalaniem traw. W tych sprawach prowadzone są czynności wyjaśniające, które mają celu ustalenie dokładnych okoliczności oraz sprawcy lub sprawców tych zdarzeń. Grozi za to areszt, grzywna lub nagana (art. 82 §1 kodeksu wykroczeń).

– Policjanci z Komisariatu Policji w Starym Sączu w ramach służby patrolowo-obchodowej prowadzą systematyczne działania prewencyjno-informacyjne mające na celu zapobieganie tego typu zjawiskom. Dzielnicowi przeprowadzają rozmowy profilaktyczne z mieszkańcami na temat szkodliwości spalania odpadów czy wypalania traw. Negatywnych skutków takich działań dla środowiska naturalnego, a także konsekwencji prawnych oraz możliwości wystąpienia zagrożenia dla zdrowia, życia i mienia – zaznacza pokom. Basiaga.

Niestety zarówno policyjne, jak i strażackie dane dotyczą całej miejscowości Maszkowice, a nie konkretnie osady romskiej. Nie udało nam się dowiedzieć, ile z tych pożarów miało miejsce właśnie tam. O jednym pisaliśmy na początku maja TUTAJ.

Utrudnienia i integracja

Problem wypalanych traw i płonących śmieci istnieje od dawna. Co więcej, nieoficjalnie od jednego z rozmówców, który mieszka w gminie Łącko, dowiedzieliśmy się, że działania gaśnicze strażaków na osiedlu romskim w Maszkowicach bywają utrudniane. Zdarzało się, że witano ich wyzwiskami. Bywało, że oprócz wyzwisk leciały kamienie. Druhowie OSP Maszkowice wzbraniają się od komentarzy w tej sprawie. Zapytani o ilość interwencji na osiedlu romskim oraz o utrudnianie działań zaznaczają, że nie są uprawnieni do udzielania takich informacji.

St. bryg. Paweł Motyka, zastępca komendanta miejskiego PSP w Nowym Sączu przyznaje, że słyszał o problemach, jakie pojawiają się w trakcie interwencji w osadzie romskiej. Nie są one natomiast odnotowane w raportach z prowadzonych działań, więc nie wiadomo, do jakich konkretnie sytuacji dochodziło.

– Zawsze z zastępem straży staramy się tam dysponować policję. To jest praktykowane od wielu lat. Choć generalnie o wszystkich pożarach informujemy policję, to tam szczególnie staramy się, żeby funkcjonariusze byli na miejscu – zaznacza strażak.

Kilka lat temu na osiedlu romskim zorganizowano piknik, w którym wziął udział między innymi wójt gminy Łącko. Druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej przeprowadzili wtedy pokaz, prezentując między innymi swój sprzęt służący do działań ratowniczo-gaśniczych. Wzbudzili spore zainteresowanie zwłaszcza wśród miejscowych dzieci, jednak ciekawy pokaz problemu wypalanych traw i płonących śmieci nie rozwiązał.

Sytuację monitoruje powołany przez wojewodę zespół do spraw rozwiązania problemów mieszkaniowych i sytuacji społeczno-bytowej mniejszości romskiej w Maszkowicach. W jego posiedzeniach uczestniczą także strażacy.

– Jest plan, żeby włączyć się i integrować to społeczeństwo romskie. Pojawił się nawet pomysł, żeby zorganizować tam młodzieżową drużynę pożarniczą, ale wszystko wstrzymał covid. Możliwości organizacji spotkań i różnych przedsięwzięć są teraz ograniczone – mówi st. bryg. Paweł Motyka. – W młodzieżowych drużynach pożarniczych wychowuje się, wpaja zasady bezpieczeństwa. Jeśli to społeczeństwo będzie się uświadamiało od najmłodszych lat, to może to wpłynie na ograniczenie pożarów i przypadków wypalania śmieci – wyjaśnia.

Wójt gminy Łącko

O komentarz poprosiliśmy także wójta gminy Łącko, Jana Dziedzinę. Jak tłumaczy – według ewidencji ludności na osiedlu romskim na stałe i czasowo zameldowanych  jest około 220 osób. Liczba ta jednak zmienia się, gdyż np. niektórym osobom zameldowanie czasowe nie jest przedłużane. Obecnie według wójta w osadzie mieszka około 300 osób. Tendencja jest wzrostowa.

– Proceder wypalania różnego rodzaju ,,śmieci” pochodzenia RTV/AGD zawierających metal w celu jego pozyskania i sprzedaży z różnym natężeniem trwa od lat. Grupa mieszkańców osiedla cygańskiego w Jazowsku/Maszkowicach zajmuje się zwożeniem ww. ,,śmieci” z różnych zakątków subregionu. Przed kilku laty proceder ten odbywał się na dużo większą skalę, niemniej jednak mimo ograniczenia zjawiska ono wciąż trwa – informuje wójt Dziedzina.

Zapytaliśmy również o to, czy przedstawiciele gminy prowadzą, prowadzili w przeszłości lub planują jakiekolwiek działania, które zapobiegałyby tego typu sytuacjom.

– Pozwolę sobie trochę przewrotnie odpowiedzieć: dlaczego to pytanie, a i wcześniejsze również, są kierowane do ,,przedstawicieli” Gminy Łącko? Przecież osiedle cygańskie w Jazowsku/Maszkowicach jest zamieszkiwane przez konkretną społeczność, która ma nieformalnego, niemniej jednak przez siebie wybranego przedstawiciela – skwitował wójt Jan Dziedzina.

Korzystając z jego sugestii tą drogą zwracamy się do przedstawicieli społeczności Romskiej w Maszkowicach z prośbą o komentarz.

 

fot. OSP Maszkowice – Facebook

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.