W jaki sposób Stary Młyn zniknie z mapy miasta? [FILM, FOTO]

W jaki sposób Stary Młyn zniknie z mapy miasta? [FILM, FOTO]

Wydarzeniem, które w ostatnim czasie gremialnie zwróciło uwagę sądeczan, bez wątpienia był pożar tak zwanego Starego Młyna. Ogień szalał na wszystkich kondygnacjach, a jego ofiarami stały się drewniane stropy, a także dach budynku. To mocno naruszyło konstrukcję i co za tym idzie, rodzi się sporo pytań o jego dalsze losy. Policja zabezpieczała nagrania z monitoringów sięgające nawet kilku ulic dalej.

Piątkowy wieczór wielu mieszkańcom Nowego Sącza i okolicy upłynął, na przeglądaniu mediów społecznościowych w poszukiwaniu relacji z pożaru. Kompleksowa akcja gaśnicza, która trwała niemal dobę wymagała zaangażowania aż 72 strażaków! Dzięki ich pracy udało się nie tylko poskromić ogień, ale również ochronić całą okolicę przed katastrofą. Obecnie wspomniany teren jest zabezpieczony i formalnie wyłączony z użytkowania.

– Informujemy, że do czasu zakończenia prac prowadzonych przez służby porządkowe oraz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego zamknięty pozostaje odcinek ulicy Stolarskiej w okolicy tzw. Starego Młyna – dowiadujemy się w Miejskim Zarządzie Dróg.

Policja gromadzi materiały do śledztwa. Jak udało nam się ustalić, zabezpieczonych zostało sporo nagrań z okolicznych monitoringów.  Trwa badanie przyczyn, a także poszukiwanie ewentualnych winowajców. Sprawą zajmuje się prokuratura. Ponadto oprócz wymienionych instytucji swoje działania prowadzą również Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Krakowie oraz Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Miasta Nowego Sącza. Wiele wskazuje jednak na to, że budynek zostanie przynajmniej częściowo rozebrany.

– Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że stabilność ścian została mocno zachwiana. Mogą one się zawalić choćby przy większych podmuchach wiatru, a nie mamy wpływu na to, czy stanie się do wnętrza, czy na zewnątrz budynku. Stąd ważne było zabezpieczenie tej okolicy, bo nie wolno w pobliżu tego pustostanu się poruszać – wyjaśnił st. bryg. Paweł Motyka, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

Wiadomość jest już właściwie przesądzona, że zabytkowy Stary Młyn przynajmniej częściowo zniknie z mapy miasta. Pytanie tylko, czy zostanie on fachowo rozebrany, czy też sam się zawali po pożarze, a także jakie będę kolejne kroki względem jego pozostałości.

– Aktualnie w porozumieniu z Powiatowym Inspektoratem Nadzoru Budowlanego dla miasta Nowego Sącza prowadzone są czynności, zmierzające do właściwego zabezpieczenia budynku, który stanowi zagrożenie. Budynek przez lata pozostawał nieużytkowany, a jego stan własnościowy utrudniał podjęcie jakichkolwiek kroków. Dalsze działania związane z budynkiem zostaną podjęte po ustaleniu jego stanu faktycznego – poinformował nas Jan Kozakowski, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie.

Czytaj także: Śmierć na DK75! Droga zablokowana

fot. PSP / DTS24

 

 

Filmoteka dts24

217 Videos