Uczniowie I LO wraz ze studentami PWSZ zachęcają do oddawania krwi oraz szpiku

Studenci Instytutu Zdrowia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu wraz z uczniami I Liceum Ogólnokształcącego zachęcają do oddawania krwi oraz szpiku kostnego. Chociaż obie akcje - "Wampiriada" i rejestracja w bazie potencjalnych dawców - odbędą się dopiero w styczniu, studenci już teraz je promują. W tym celu zorganizowali w pierwszym ogólniaku edukacyjną pogadankę. 

Renault2

- Organizujemy wampiriadę, to akcja zachęcająca do oddawania kwi. Chodzi nam o to, aby społeczeństwo zaangażowało się w oddawanie krwi. Tego cennego płynu nie da się wyprodukować. Krew jest potrzebna aby móc pomagać chorym ludziom - mówi Natalia Górczyk, studentka II roku ratownictwa medycznego w Instytucie Zdrowia PWSZ w Nowym Sączu.

- Promujemy także DKMS i oddawanie szpiku. Osób chorych na białaczkę jest mnóstwo. Wiem to z własnego doświadczenia, bo w trakcie studiów mamy zajęcia na oddziale onkologicznym, spotykamy się z chorymi osobami na praktykach w szpitalu. Widzimy, jak ci ludzie cierpią i jak możemy im pomóc - dodaje.

 

- Od maja tego roku jestem zarejestrowany w bazie potencjalnych dawców komórek macierzystych. Proces rejestracji przebiega bardzo łatwo. Trzeba po prostu potrzeć pałeczką wymazową wewnętrzną część policzka. Szpik pobiera się natomiast z talerza kości biodrowej, a nie z kręgosłupa, jak myśli wiele osób. Do rejestracji w bazie komórek macierzystych skłoniła mnie chęć pomocy innym - mówi uczeń I LO Kacper Kulig.

Podczas prelekcji można było zapoznać się ze szczegółami o naszych akcjach. Uczniowie dowiedzieli się, jak wygląda proces pobrania krwi i szpiku. Studenci ponadto obalali mit, jakoby szpik miał być pobierany z kręgosłupa.

Do włączenia się w akcję zachęca również Urszula Cisoń - Apanasewicz, zastępca dyrektora Instytutu Zdrowia.

-Kolejny raz organizujemy akcję DKMS, czyli akcję rejestracji potencjalnych dawców komórek macierzystych i/lub szpiku kostnego.  Nasza akcja cieszy się dużym powodzeniem. Większość naszych studentów jest w bazie zarejestrowana. Akcję powtarzamy co roku, aby osoby, które u nas zaczynają studia, mogły mieć szansę się zapisać - mówi Urszula Cisoń - Apanasewicz.

- Wiemy oczywiście, że rejestracja może odbyć się poprzez internet, można tak również pozyskać wszystkie potrzebne materiały. My jednak organizujemy takie akcje, ponieważ uważamy, że osoby, które mogą na miejscu dowiedzieć się, na czym ta akcja polega, zostaną dobrze poinformowane. Najwięcej osób zarejestrowało się kilka lat temu podczas akcji skierowanej nie tylko do naszych studentów, ale również do mieszkańców miasta, Mimo tego, że akcja polegała na pobraniu krwi, co dla wielu osób mogło być stresujące, to wtedy tych osób mieliśmy bardzo dużo. Warunkiem koniecznym do rejestracji, jest ukończony 18. rok życia oraz  dobry stan zdrowia.  W rejestrację włączają się również pracownicy, członkowie naszych rodzin. Czekamy na ten jeden telefon, dzięki któremu będziemy mogli komuś pomóc. Pomoc taka jest również wpisana w naszą pracę zawodową,  ratownika bądź pielęgniarki, bo naszym zadaniem jest pomaganie i ratowanie. I to nie tylko poprzez wykonywanie czynności pielęgnacyjnych, medycznych, ale także poprzez oddanie cząstki siebie - podkreśla Urszula Cisoń - Apanasewicz. - Zabiegi nie są obciążające dla dawców, a satysfakcja, którą uzyskujemy stając się dawcą, to jest coś niesamowitego. Studenci dawcy czują ogromną radość, że zrobili coś niezwykłego.

Urszula Cisoń - Apanasewicz apeluje jednak, by rejestracja w bazie dawców była nieprzymuszoną i w pełni świadomą decyzją.

 

-Słyszymy nieraz w mediach, że zdarzały się sytuacje wycofywania się dawcy. Dla tej drugiej osoby to wielka tragedia. Widzi światełko w tunelu, a tu nagle okazuje się, że ono gaśnie. Stąd nasz apel o podejmowanie świadomych decyzji. 

Akcja poboru krwi oraz rejestracji w bazie DKMS odbędzie się 25 stycznia, w godz. od 8.00 do 14.00, w Instytucie Zdrowia PWSZ przy ul. Kościuszki 2 G w Nowym Sączu.

-Będzie można oddać krew oraz zarejestrować się w bazie DKMS i pomóc drugiemu człowiekowi. To naprawdę nie jest duży wysiłek, a razem możemy zdziałać wiele. Myślę, że takie akcje jak najbardziej są potrzebne, powinno ich być jeszcze więcej. Ludzie muszą wiedzieć, że małą cząstką siebie mogą uratować czyjeś życie - dodaje Natalia Górczyk.

Dawniej akcje DKMS odbywały się wspólnie ze studentami WSB - NLU.

Fot. Agnieszka Małecka, Z arch M. Merklinger - Somy.

NOWAK-MOSTYMAJ

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.