Trzy pożary w ciągu kilku dni. Najpierw płonął budynek gospodarczy w Krygu, potem w Bugaju, a następnie w domek letniskowy w Dominikowicach. Strażacy uratowali mienie warte kilkaset tysięcy złotych.
W ostatnich dniach strażacy mieli ręce pełne pracy. W piątkowy wieczór, doszło do pożaru budynku gospodarczego w miejscowości Kryg. Zgłoszenie wpłynęło do służb o godzinie 21:37. Strażacy docierając na miejsce zastali rozwinięty pożar budynku. W działaniach wzięło udział 12 zastępów straży pożarnej, łącznie 64 strażaków. Straty oszacowano na 70 tysięcy złotych, natomiast uratowane mienie sięga około 50 tysięcy złotych. Na ten moment przyczyna pojawienia się ognia nie została ustalona.
O zdarzeniu „na gorąco” pisaliśmy tutaj: Kryg: 12 zastępów walczy z pożarem budynku gospodarczego
Na kolejny pożar nie trzeba było długo czekać. W niedzielny wieczór, około godziny 19:22 ogień wybuchł w Bugaju. Do walki z żywiołem stanęło 67 strażaków PSP i OSP. Nadpaleniu uległy m.in. panele fotowoltaiczne. Wartość uratowanego mienia szacuje się na około 200 tysięcy złotych.
– Na szczęście znajdująca się w budynku gospodarczym butla LPG była pusta, dzięki czemu udało się zapobiec tragedii – komentuje w rozmowie z naszym portalem rzecznik prasowy PSP w Gorlicach mł. kpt. Konrad Abram.
O zdarzeniu „na gorąco” pisaliśmy tutaj: Groźny pożar w Bugaju. Na miejscu kilkudziesięciu stażaków
Trzeci pożar miał miejsce tuż po weekendzie, w poniedziałek 2 marca, w domku letniskowym w Dominikowicach.
– Po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar. Przed budynkiem znajdowała się butla gazowa, a w niedalekiej odległości leżała poszkodowana, nieprzytomna kobieta – komentuje w rozmowie z naszym portalem rzecznik prasowy PSP w Gorlicach mł. kpt. Konrad Abram.
Akcja gaśnicza, w której brało udział 28 strażaków i 6 zastępów, zakończyła się po około dwóch godzinach. Jak podają strażacy, przyczyną pożaru była awaria instalacji elektrycznej. Szacuje się, że straty wyniosły około 40 tysięcy złotych.
O zdarzeniu „na gorąco” pisaliśmy tutaj: Płonie domek holenderski. Jedna osoba poszkodowana
Oprócz pożarów budynków, strażacy regularnie wyjeżdżają do gaszenia pożarów traw. Służby apelują o powstrzymanie się od takich działań – ogień bardzo szybko wymyka się spod kontroli i może zagrozić ludziom, zwierzętom oraz zabudowaniom. Za nieprzestrzeganie przepisów grożą surowe kary finansowe.





















































































































































































































