Trzech limanowian z Żeromskiego

Trzech limanowian z Żeromskiego

Wojciech Gawlas, Paweł Papież i Julian Dutka – trzej lekarze, trzy pokolenia, jeden szpital. Każdy z nich kieruje oddziałem w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego w Krakowie i codziennie ratuje ludzkie życie oraz zdrowie. Łączy ich jednak coś jeszcze – wszyscy trzej urodzili się w Limanowej. Przypadek, czy może Limanowa faktycznie jest kuźnią znakomitych lekarzy?

Zaczniemy przewrotnie, bo nie chronologicznie – od najmłodszego z całej trójki – Wojciecha Gawlasa, ordynatora Oddziału Urologicznego w „Żeromskim”.

Wojciech Gawlas, urolog

Cichy, skromny, wręcz nieśmiały, ciągle chowa uśmiech, jakby był zakazany, pacjentów urzeka wręcz swoją nieśmiałością, ale łobuzował w liceum.

– Jak każdy nastolatek marzyłem o samodzielności i niezależności, więc wybrałem liceum w Nowym Sączu. Takich młodych buntowników jak ja było tam sporo. I pewnie spokojnie ukończyłbym szkołę średnią, ale pod koniec pierwszej, może drugiej klasy – już nie pamiętam dokładnie – razem z kolegą wpadliśmy na genialny pomysł uczczenia zakończenia roku. Wróciłem do domu z nową, intensywnie czerwoną fryzurą i kolczykami w uchu – wspomina dr Gawlas.

Kolejną klasę rozpoczął już w liceum w Limanowej — mama przyszłego doktora wolała mieć go bliżej siebie. To jednak nie przeszkadzało mu czasem uciec na wagary. I niech nikt nie myśli, że młody Gawlas tylko odsypiał czy marzył o niebieskich migdałach.
– Fizyką interesowałem się bardzo mocno. Potrafiłem godzinami ślęczeć nad książkami, a zwłaszcza nad podręcznikiem z fizyki kwantowej – wspomina.

W piłę też grał, zdolny, w nogach ma sporo rozegranych meczy. Nie rozmyślał za wiele nad zawodem. Ojciec lekarz, to medycyna niemalże w genach. Dostał się na wydział lekarski.

– Początkowo nie czułem entuzjazmu ani zachwytu. Było dużo nauki, to prawda, ale fanem medycyny na pewno nie byłem, przynajmniej nie jak niektórzy… Aż poznałem profesora Piotra Chłostę, szefa Kliniki Urologii w Szpitalu Uniwersyteckim. To on rozbudził we mnie miłość do medycyny, zwłaszcza urologii. Chciałbym być takim szefem jak on – który tak nas młodych zaczarował, że nie widzieliśmy świata poza urologią. Wyjeżdżaliśmy na weekendy, ale rozmawialiśmy tylko o urologii. Dzięki profesorowi znalazłem swoją pasję i swoje miejsce. Robię to, co lubię i co ma sens – podkreśla Wojciech Gawlas.

Czy Limanowa ukształtowała charakter?

Więcej czytaj w najnowszym wydaniu DTS: https://www.dts24.pl/dts-2025-08-23/

Filmoteka dts24

194 Videos