Zaskakujące fakty ws. tragedii w Bartkowej-Posadowej: możliwe, że do wypadku doszło dzień wcześniej

Jak już informowaliśmy, wczoraj (10 lutego) służby zostały wezwane do tragicznego zdarzenia w Bartkowej Posadowej, gdzie samochód osobowy marki Skoda Octavia wypadł z drogi, spadł ze skarpy i dachował. Około 70-letni kierowca nie miał szans, zginął na miejscu. Prawdopodobnie do wypadku doszło dzień wcześniej, jednak pojazd znajdował się w niewidocznym miejscu i dopiero w niedzielę został zauważony. 

Według będących na miejscu osób zdarzenie mogło mieć miejsce w godzinach późno popołudniowych dnia poprzedniego, co może potwierdzać także stan zwłok.

- Z widocznych na miejscu śladów wynika, że z nieustalonych przyczyn na łuku drogi kierujący pojazdem wyleciał w powietrze i po przeleceniu około 40 metrów i odbiciu się od niewielkiej skarpy, spadł na dach. Pojazd znajdował się w zaroślach około 12 metrów poniżej poziomu drogi, przez co zauważenie zdarzenia z drogi było znacznie utrudnione - relacjonują strażacy PSP w Nowym Sączu.

Kierowca znajdował się wewnątrz samochodu. Strażacy musieli usunąć przednie i tylne drzwi, by się do niego dostać. Na miejsce przybył Zespół Ratownictwa Medycznego, który odstąpił od działań resuscytacyjnych. Dodatkowo druhowie przeszukali teren pod kątem obecności innych poszkodowanych osób, ale nikogo nie znaleźli. Akcja trwała niemal cztery godziny.

Fot. PSP Nowy Sącz/
OSP Rożnów

MAGIK MAŁA

Wypowiedz się w tej sprawie